Świat w Trzy Minuty

Na blogu » 4 lata w sieci
Sortuj: kategoriami | alfabetycznie
Tygodniuffki to audycje, które zdobyły największą popularność w ubiegłym tygodniu. Ranking audycji tworzony jest automatycznie na podstawie zainteresowania użytkowników
Opis: Sto osiemdziesiąt sekund opowieści o technice, nauce i świecie. Jak to działa, skąd się bierze, jak powstaje, dlaczego tak, a nie inaczej? Szeroki zakres tematów: astronomia, lotnictwo, fizyka, technika... Podkast dla tych, którzy wciąż są ciekawi świata. Prowadzi Łukasz Jachowicz.
Data dodania: 2015-12-13 14:24:42
Data aktualizacji: 2017-03-25 22:30:16
Audycji w katalogu: 50
Stan: Aktywny :-)
opublikowany 12 dni temu
Jak Facebook wypacza nasze wspomnienia
Czy masz pewność, że wydarzenia, które doskonale pamiętasz, naprawdę miały miejsce? A może znasz je wyłącznie z opowieści – ale opowiadanych tak sugestywnie, że stały się częścią twojej biografii? Jubileuszowy 50 odcinek Świata w trzy minuty o tym, jak Facebook, przyjaciele i fałszywe wiadomości kształtują naszą pamięć. W czasach, gdy znaczenia nabiera to, co niektórzy […]
pobierz 6.6 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 26 dni temu
Co łączy Zorro z Supermanem?
Gdy znika Zorro, pojawia się Don Diego de la Vega. Gdy działa Superman, w pobliżu nie ma Clarka Kenta. Co, poza fikuśną peleryną, łączy tych dwóch bohaterów? Gdy w zeszłym tygodniu zapytałem znajomej, kim jest gentleman siedzący przede mną, ze zdziwieniem stwierdziła, że przecież to jej brat i spotkaliśmy się rok wcześniej. No tak, wcześniej […]
pobierz 3.8 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 2 miesiące temu
O kłamstwach, które wciskamy dzieciom
Czytając dzieciom bajki, ciągle zastanawiałem się, jak ten nieszczęsny jeż ściąga sobie jabłko z kolców, by je spałaszować. Po czym niedawno opublikowana audycja Nerdy Nocą zniszczyła moje dzieciństwo i ściągnęła na Ziemię. Jeże nie jedzą jabłek. Odcinek o innych mitach, które wciskamy dzieciom. Jeśli chcesz słuchać podkastu na codzień, kliknij tu, by poczytać, lub tu, […]
pobierz 6.1 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 2 miesiące temu
Jak szukać życia poza Ziemią?
Od kiedy potrafimy wysłać sondy na sąsiednie planety, próbujemy ustalić, czy na Marsie jest życie. Tymczasem czytamy, że naukowcy sprawdzają możliwość istnienia życia na planetach poza układem słonecznym. Jak to robią? O tym 47 odcinek Świata w trzy minuty. Jeśli chcesz słuchać podkastu na codzień, kliknij tu, by poczytać, lub tu, by skorzystać z magii […]
pobierz 5.9 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 2 miesiące temu
Czy ciepła woda zamarza szybciej niż zimna?
Też wam mówiono, że nie wolno wkładać gorących rzeczy do lodówki? W sumie do dziś nie wiem, dlaczego. Za to od półwiecza ludzie głowią się nad tym, czy gorąca woda zamarza szybciej niż zimna. O efekcie Mpemby – 46. odcinek Świata w trzy minuty. Jeśli chcesz słuchać podkastu na codzień, kliknij tu, by poczytać, lub […]
pobierz 4.6 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 3 miesiące temu
Czy wolno pobrać film z internetu?
Pierwszego stycznia, jak co roku, świętowaliśmy Dzień Domeny Publicznej. Tego dnia wzrosła liczba autorów, których dzieła można kopiować czy wykorzystywać bez ograniczeń. Ale czy tylko starocie wolno nam skopiować bez narażania się na gniew prokuratora? O tym noworoczny odcinek Świata w trzy minuty. Jeśli chcesz słuchać podkastu na codzień, kliknij tu, by poczytać, lub tu, […]
pobierz 5.8 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 3 miesiące temu
66-letnia matka
Czy w wieku 66 lat można zostać matką? Albo inaczej – czy żyjąc już ćwierć wieku dłużej, niż przeciętny reprezentant twojego gatunku możesz zostać matką? Jak dziś udowodnię – tak. O tym post-rocznicowy, 44. odcinek Świata w trzy minuty. Jeśli chcesz słuchać podkastu na codzień, kliknij tu, by poczytać, lub tu, by skorzystać z magii […]
pobierz 4.4 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 4 miesiące temu
Grzebiemy w DNA
Pamiętasz Park Jurajski? Stare DNA znalezione w bursztynach, trochę losowego DNA od żaby i mamy dinozaura. W praktyce nie jest tak różowo. Dopiero uczymy się manipulacji genetycznych, i nawet odnosimy pewne sukcesy. 43. odcinek Świata w trzy minuty – o czymś, co może się stać przełomem w leczeniu ludzi. Jeśli chcesz słuchać podkastu na codzień, […]
pobierz 4.0 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 4 miesiące temu
Superksiężyc to bzdura
Pierwszy taki od 68 lat! Raz na 86 lat! Bierz aparat i rób zdjęcia, tak duży nigdy nie wyjdzie! Jeśli pada, bierz urlop i oglądaj z Hawajów. Od paru dni jestem bombardowany informacjami o superksiężycu. Co to jest i czy warto się przejmować? Przed Tobą 42. odcinek Świata w trzy minuty. Jeśli chcesz go słuchać […]
pobierz 5.2 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 5 miesięcy temu
Czy polowania są pożyteczne?
Trwająca obecnie dyskusja, czy odstrzał zwierząt jest pożyteczny, zachęciła mnie do sprawdzenia, czy ktoś to zbadał naukowo. Okazało się, że owszem – i że nawet ktoś zadał sobie trud przeanalizowania ponad setki badań, by odpowiedzieć na to pytanie. Jak brzmi odpowiedź? Zapraszam do wysłuchania 41. odcinka Świata w trzy minuty. Zabijanie drapieżników jest jedną z […]
pobierz 4.4 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 5 miesięcy temu
Trzy mity o amerykańskich wyborach
Za dwa tygodnie wybory prezydenckie w USA. Są to wybory bezpośrednie, jest dwóch kandydatów, wygrywa osoba, na którą zagłosuje więcej obywateli – tak? No właśnie całkowicie, absolutnie i naprawdę nie. Wyjątkowo nienaukowo-techniczny, 40. odcinek Świata w trzy minuty, o amerykańskiej ordynacji wyborczej. Usłyszałem ostatnio w radiu, że na Hillary Clinton chce zagłosować 45% wyborców, na […]
pobierz 6.2 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 5 miesięcy temu
Krzywo jeździ, dostał Nobla
Mój syn zrobił samochodzik z klocków lego. Cztery koła, prosto jeździ, noga boli gdy się nadepnie na części zapasowe. A tymczasem Nobla dostał ktoś, kto zrobił podobny pojazd – tylko z krzywymi kołami. Dlaczego? Napęd na cztery koła kojarzy nam się zwykle z potężnymi terenówkami czy choćby SUVami. Tymczasem pięć lat temu sporą sensację w […]
pobierz 4.7 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 6 miesięcy temu
Dziecko trojga rodziców
Do narodzenia dziecka potrzeba dwóch osób. Mamy i taty. Ale czy w szczególnych przypadkach nie przyda się pomoc trzeciej? Zapraszam do wysłuchania 38. odcinka Świata w trzy minuty – o tym jak nauka próbuje obejść problem chorób genetycznych. Dziecko trójki rodziców. Naukowcy się na nie zżymają, ale to uproszczone określenie doskonale oddaje biologiczny status urodzonego […]
pobierz 3.9 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 6 miesięcy temu
Coraz cieplej na tej Ziemi
NASA nie przestawiła znaków zodiaku – to agencja astronomiczna, a nie astrologiczna. Za to NASA od lat bada średnie temperatury na Ziemi – i wygląda na to, że mrożą one krew w żyłach. Zapraszam do wysłuchania 37. odcinka Świata w trzy minuty. Jeśli śledzisz nasz profil na Facebooku, to wiesz, że w ostatnich miesiącach parokrotnie […]
pobierz 3.9 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 7 miesięcy temu
Czy pies rozumie nasze słowa?
Niektórzy wciąż zastanawiają się, czy zwierzęta mają uczucia, inni już idą krok dalej i sprawdzają, czy psy rozróżniają poszczególne słowa. To, co każdy właściciel szczekającego czworonoga wie od zawsze, doczekało się naukowego potwierdzenia. 36. odcinek Świata w trzy minuty o psie, który wchodził do tomografu.W skrócie:Ważne są słowa czy intonacja?węgierscy badacze związani z Family Dog Project postanowili zgłębić ten temat;chyba najtrudniejsza część: nauczenie psów, by w bezruchu leżały ponad 5 minut w tomografie;psy słuchały głosu swoich opiekunów, którzy mówili słowa dla nich znaczące: siad, waruj, dobry pies, i nieistotne, typu "jakkolwiek" czy "jednakże";słowa były wypowiadane tonem neutralnym oraz tonem zwykle wypowiadanym podczas zabawy ze zwierzętami;pierwsza ciekawa informacja - podobnie jak u ludzi, jedna półkula mózgu jest aktywna, gdy pies rozpoznaje słowo, druga - gdy rozpoznaje intonację;słowa - lewa, intonacja - prawa półkula;obszar mózgu wskazujący na pełne zrozumienie aktywuje się wtedy, gdy intonacja zgadza się ze znanym słowem. Działa to podobnie, jak interpretacja usłyszanych słów przez ludzki mózg;pies w nosie będzie miał, gdy słodkim tonem powiemy mu, że śmierdzi, jak również nie zrozumie o co nam chodzi, gdy tonem rozkazującym powiemy mu “samolot”;podział na prawą i lewą półkulę mózgową wykształcił się niezależnie od umiejętności mowy - bo jeszcze przed udomowieniem psów;być może obecnie u psów jest na takim etapie, jak u naszych przodków miliony lat temu;zbliżoną technikę wykorzystano do tworzenia mapy ludzkiego mózgu, o czym opowiadałem w 22 odcinku Świata w trzy minutyŹródła:Neural mechanisms for lexical processing in dogs (paywall)Family Dog Project
pobierz 1.8 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 7 miesięcy temu
Bezkrwawe mięso za progiem
375 tysięcy dolarów za hamburgera? Na szczęście ceny trochę spadają - dziś mięso hodowane w laboratoriach nadal nie ma smaku, ale za to ma szansę osiągnąć bardziej przystępną cenę. 35. odcinek Świata w trzy minuty o przyszłości hodowli mięsa.Kiedy się rodziłem, Ziemię zamieszkiwało 4,5 miliarda osób. Dziś jest nas ponad 7 miliardów - i ta liczba szybko rośnie. Jeśli ludzkość nie zmieni diety, a na to się nie zanosi zbyt szybko, to musimy się przeprosić z jedzeniem z probówek. W skrócie:"Prawie jak mięso", "nie dość soczysty" - to opinie o pierwszym hamburgerze, który trzy lata temu został stworzony ze skrawków mięsa wyhodowanych od zera w laboratorium;jego przygotowanie kosztowało łącznie 375 tysięcy dolarów (łączne koszty prac badawczych i eksperymentu);hamburger nie wyrósł jako jedna całość - do jego przygotowania użyto dwudziesty tysięcy fragmentów tkanki, pociętej w paski długie na parę centymetrów i szerokie na milimetr, które następnie zmielono i zmieszano z bułka tartą;mięso nie wyglądało apetycznie - z braku myoglobiny (proteina wiążąca tlen w tkankach), oryginalny hamburger był biały. Został zabarwiony sokiem z buraków, szafranem i karmelem;nie do końca smakowało jak mięso - nie użyto żadnych substancji zmieniających smak oraz nie było w nim ani grama tłuszczu;pierwszy laboratoryjny hamburger nie był bezkrwawy - rozmnażające się komórki wymagały pożywki z surowicy pochodzącej z rzeźni;Teraz być może zbliżamy się do uruchomienia seryjnej produkcji. Memphis Meats wyprodukowało prototyp mięsnych pulpetów i ma nadzieję, że trafią do sprzedaży na przełomie dekad;Perfect Day chce w przyszłym roku wypuścić do sklepów nabiał, który nie miał kontaktu z krową;Problemy:nie da się w ten sposób wyhodować każdego rodzaju mięsa;nie wiadomo, czym zastąpić surowicę cielęcą;nadal jest droższe, niż pozyskane tradycyjnie;Po co?mięso laboratoryjne wymaga 35-60% mniej energii, 90% mniej ziemi i produkuje 90% mniej gazów cieplarnianych. kwestie etycznemożemy się też spodziewać np prawdziwej sztucznej skóry, nad którą pracuje Modern MeadowŹródło:Perfect Day Food - sztuczne mlekoMemphis Meat - sztuczne pulpetyinformacja o pierwszym sztucznym hamburgerzeopinie o pierwszym sztucznym hamburgerzekoszty spadają - współtwórca pierwszego sztucznego hamburgera kilka lat później o zejściu do 11 dolarów za porcję;sztuczna skóra zwierzęcaLicencja podkastu: CC BY-NC-ND. Jeśli chcesz go wykorzystać w celach niedozwolonych taką licencją, zapraszam do kontaktu.
pobierz 2.5 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 7 miesięcy temu
Czy deszcz oczyszcza powietrze?
Czy kojarzycie ten zapach świeżości po deszczu? Od razu chce się żyć. Kłopot polega na tym, że właśnie się dowiedziałem, skąd ten zapach. Jeśli chcesz, by Twoje życie nie uległo zmianie, nie słuchaj kolejnych 180 sekund. Przed Tobą 34. odcinek Świata w trzy minuty.Najpierw sprawy formalne: zapominalskim przypominam, że dziś ostatnia szansa na wygranie lotu małym samolotem. Internet to ciekawe miejsce. Szukając dodatkowych informacji o zmianach klimatycznych przy okazji wygenerowania przez Szkocję 106% dziennego zapotrzebowania na prąd z elektrowni wiatrowych, trafiłem na pracę z majowego Nature Geoscience o wpływie opadów na klimat. jej twórcy badali cząstki, które znajdowali w powietrzu;pobrali próbki zaraz po deszczu;blisko 60% wszystkich stałych cząstek w powietrzu składała się z rzeczy, które normalnie znajdujemy w ziemi, takich jak resztki roślin;późniejsze eksperymenty potwierdzają: krople deszczu potrafią wybić z gruntu mikrocząsteczki, które później unoszą się w powietrzu; w późniejszych badaniach zawartość gruntu wśród stałych cząstek unoszących się w powietrzu spadła do 30% - ale ulewa poprzedzająca pobranie próbek nie była tak intensywna, jak w pierwszym przypadku;do tej pory uważano, że cząstki ziemi do powietrza dostają się przy okazji działalności rolniczej - na przykład zbiorów - czy też są podrywane przez wiatr;stałe cząstki unoszące się w powietrzu mają ogromny wpływ na jego czystość (więc nasze zdrowie) oraz klimat naszej planety;Źródła:106% zapotrzebowania na energię w Szkocji pokryte ze źródeł odnawialnych.Airborne soil organic particles generated by precipitation - publikacja, na podstawie której powstał powyższy odcinek podkastuLicencja podkastu: CC BY-NC-ND. Jeśli chcesz go wykorzystać w celach niedozwolonych taką licencją, zapraszam do kontaktu.
pobierz 1.8 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 7 miesięcy temu
Z solarem dookoła świata
Zajęło to trochę więcej czasu, niż 80 dni, ale udało się. Solar Impulse 2 wylądował w Abu Zabi po pokonaniu 42 tysięcy kilometrów. Na raty, ale zawsze to coś. W związku z tym, że dziś ostatnie słowo-klucz w konkursie, w którym można wygrać lot małym samolotem, 33. odcinek Świata w trzy minuty o samolotach z napędem elektrycznym. Formularz konkursowy dostępny jest na odpowiedniej stronie.Półtora roku to nie jest oszałamiający wynik. Nawet na podróż dookoła świata. Mimo to ludzie na całym świecie kibicowali twórcom i pilotom Solar Impulse, a transmisje z jego lądowań nadawały największe telewizje informacyjne. Za projektem stoją André Borschberg i Bertrand Piccard. Ten pierwszy to biznesmen i pilot wojskowy, nazwisko tego drugiego znają chyba wszyscy - jest jednym z dwóch pilotów, którzy oblecieli balonem świat. Jego ojciec, Jacques Piccard, był oceanografem, odkrywcą i inżynierem, badaczem dna Rowu Mariańskiego.prototyp - Solar Impulse 1 - miał na celu opracowanie docelowej technologii;w 2010 spędził w powietrzu 26 godzin non-stop, z czego 9 godzin w nocy (dzięki akumulatorom);trzy lata później - lot (etapowy) w poprzek USA;w 2014 - Solar Impulse 2;start misji okrążania świata - 9 marca 2015 roku;miał zakończyć trasę w sierpniu 2015, podczas najdłuższego odcinka - z Japonii na Hawaje - przegrzały się baterie słoneczne, przez co samolot trafił na kilka miesięcy do remontu;ponowny start: w kwietniu 2016 r;w lipcu przeleciał z Nowego Jorku do Hiszpanii, potem jeszcze zawitał do Egiptu i w końcu wylądował w Abu Zabi;Łącznie Solar Impulse 2 przeleciał około 42 tysięcy kilometrów, co zajęło 23 dni lotu. Przelot non-stop nad oceanem zajął 5 dni - 118 godzin - jeden pilot w niewygodnej kabinie.Solar Impulse 2 - 4 silniki elektryczne, każdy o mocy 17 koni mechanicznych i 17 tysięcy ogniw słonecznych na skrzydłach. SI2: Prędkość przelotowa - 79 km/h, maksymalna - 140km/h. Rozpiętość skrzydeł - 72 metry. Dla porównania - Dreamliner ma rozpiętość skrzydeł 60 metrów. Cel projektu: pierwotnie - by pokazać, że się da. Kolejnym etapem będzie maszyna bezzałogowa, która będzie w stanie spędzać wiele dni w locie bez lądowania, wykonując zadania dziś przeznaczone dla satelitów.Solar Impulse 2 udowodnił, że samolot elektryczny może spędzić w powietrzu kilka dni bez lądowania. Trochę więcej czasu w powietrzu bez tankowania (blisko 9 dni) spędzili Dick Rutan i Jeana Yeager w 1986 roku. Z kolei najdłuższy lot non-stop należy do… małej Cessny 172, która spędziła w powietrzu 64 dni. Tankowano ją z jadącej po ziemi ciężarówce - raptem 55 lat po pierwszym w historii locie, który trwał 12 sekund.Źródła:Solar Impulse w Wikipediistrona projektu S.I.Andre Borschberg - jeden z pilotówBertrand Piccard - drugi z pilotówJacques Piccard - nie brał udziału w projekcie, ale warto poczytaćNajdłuższy w historii lot samolotem (dwa miesiące w Cessnie 172)Rekordy długotwałości lotu w WikipediiLicencja podkastu: CC BY-NC-ND. Jeśli chcesz go wykorzystać w celach niedozwolonych taką licencją, zapraszam do kontaktu.
pobierz 2.8 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 8 miesięcy temu
Udostępnij i zapomnij
Przeglądając swój timeline na Twitterze czy Facebooku zastanawiam się - zaraz, kiedy to ja się tym dzieliłem? Jak się okazuję, nie jestem jedyny.32. odcinek Świata w trzy minuty poświęca badaniom z których wynika, że nie pamiętasz, co tweetujesz. A na zakończenie - trzecie słowo-klucz w naszym lotniczym konkursie. o tym, że trudno jest skupić się na kilku rzeczach jednocześnie, mówi się od lat; jak się skupić, skoro po lewej miga reklama, po prawej mamy powiązane dokumenty, a o jedno kliknięcie jest najnowszy odcinek ulubionego komiksu? mimo, że o tym wiemy, w dalszym ciągu konsumujemy treści w sposób kompletnie oderwany od potrzeb naszego umysłu; wydawałoby się, że uproszczone programy do przeglądania Twittera załatwiają sprawę, ale jak się okazuje - nawet to nas nie ratuje przed dekoncentracją; badacze z Cornell University oraz Uniwersytetu w Pekinie przeprowadzili bardzo ciekawy eksperyment, bazując na Weibo - chińskim odpowiedniku Twittera; okazuje się, że problemem jest nie tylko skrótowość informacji (140 znaków) czy wymieszanie rzeczy istotnych z nieistotnymi, ale za to ciekawymi; na przykład, czy wiesz, że 4.8% postów na Weibo to treści oryginalne, a cała reszta to retweety lub dyskusja wokół tych niespełna 5%? A 10% najbardziej aktywnych użytkowników Twittera odpowiada za 90% treści na tej platformie? badacze przygotowali 50 komunikatów przypominających typowe dyskusje twitterowe; badani w jednej grupie mieli do dyspozycji “repostuj” oraz “przejdź do kolejnego”, badacze w drugiej otrzymali wyłącznie możliwość przejścia do kolejnego wpisu; po zakończeniu pierwszej części eksperymentu, badani wypełniali testy sprawdzające, co zapamiętali z przekazanych informacji; badani mogący repostować informacje radzili sobie w testach widocznie gorzej, niż ci, którzy mogli tylko czytać informację; badacze podejrzewają, że w sytuacji, kiedy mamy możliwość decydowania o przekazaniu informacji dalej, kurczą się nasze możliwości poznawcze - jesteśmy w stanie mniej zapamiętać, bo umysł myśli o czymś innym; drugi eksperyment wskazuje na długofalowe skutki zajęcia umysłu podczas czytania; ponownie przygotowano dwie grupy - jedni mogli czytać i repostować, inni tylko czytać; następnie obie grupy badanych otrzymały do przeczytania dłuższy tekst oraz zestaw pytań dotyczących jego treści; ci, którzy wcześniej mogli repostować wpisy w sieci społecznościowej, radzili sobie gorzej niż bierni czytelnicy.Wygląda na to, że funkcja repostowania lub odpowiedzi powoduje, że czas, który poświęcilibyśmy na przetrawienie i informacji, spędzamy na rozważaniu, czy warto się nią dzielić dalej. Źródła:Does micro-blogging make us “shallow”? Sharing information online interferes with information comprehension (paywall)omówienie badań na stronach Cornell UniversityReality check for the Chinese microblog space: a random sampling approach - ciekawe, ale nieistotne w kontekście głównego wątku dzisiejszej opowieściThe early bird catches the news: nine things you should know about micro-blogging - jak wyżejLicencja podkastu: CC BY-NC-ND. Jeśli chcesz go wykorzystać w celach niedozwolonych taką licencją, zapraszam do kontaktu.
pobierz 2.3 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 8 miesięcy temu
Sztuczna inteligencja, czyli jak ogrywa nas komputer?
Komputer pokonał człowieka w szachy. Komputer pokonał człowieka w Jeopardy! Komputer pokonał człowieka w Go. Komputer właśnie uczy się grać w stare gry komputerowe. No i komputer wpakował samochód pod ciężarówkę oraz najechał dziecku na stopę.31 odcinek Świata w trzy minuty o najnowszych osiągnięciach “inteligentnych” urządzeń. A na zakończenie - drugie słowo-klucz w naszym lotniczym konkursie. Zapraszam!Zaskoczenie, niedowierzanie, wreszcie - rezygnacja. Emocje na twarzy koreańskiego gracza mówią wszystko - komputer był lepszy. Graczem był Lee Sedol. Drugi najlepszy na świecie gracz w Go. Plansza przecięta 19 liniami wzdłuż i wszerz, garść białych i czarnych kamieni, i cel gry - otoczenie swoimi kamieniami obszaru większego, niż zajęty przez przeciwnika. Proste? Banalne? Nie do końca. Komputery pokonały człowieka w kółko i krzyżyk w latach 50, a w warcabach i szachach krzem prześcignął białko dopiero latach 90. Mające kilka tysięcy lat historii Go miało być wyłączną domeną człowieka jeszcze przez dekadę. Jednak grający w Go komputer wykazał się... intuicją. I wygrał.Pierwsze grające komputery grały na zasadzie prostego algorytmu: jeśli na planszy jest konkretna pozycja, to postaw pion w konkretnym miejscu. Da się go zastosować w przypadku prostych gier typu kółko i krzyżyk, gdzie - w zależności od sposobu liczenia - jest niespełna 30 tysięcy lub - jeśli naprawdę gramy, a nie stawiamy krzyżyki w losowych miejscach - nieco ponad tysiąc możliwych gier.Potem bardziej skomplikowane gry. Pierwsze programy do gry w warcaby i szachy liczyły grę o kilka ruchów do przodu. Wykonywały wirtualny ruch, szukały na niego odpowiedzi przeciwnika, odpowiadały na odpowiedź i tak na kilka ruchów na przód. Potem sprawdzały, czy po takiej serii ruchów pozycja na planszy jest silniejsza czy słabsza i w ten sposób wybierały, co zrobić dalej. Część programów korzystała jeszcze z bazy partii historycznych, dzięki czemu mogła sprawdzić, czy podobna partia nie miała miejsca w przeszłości. Siłą rzeczy nie było tu miejsca na intuicję, była wyłącznie czysta matematyka.W przypadku Go, gracz ma średnio 10x więcej możliwości ruchu niż w szachach, więc siłą rzeczy nie jest łatwo policzyć wszystko do przodu. Co więcej, liczbę wszystkich możliwych kombinacji ocenia się na większą, niż atomów we wszechświecie - więc dość sporo.Wspomniałem o robocie, który najechał na dziecko w amerykańskim centrum handlowym. Twórcy tego typu maszyn mają z ludźmi podstawowy problem - jesteśmy nieprzewidywalni. Programista nie jest w stanie przewidzieć wszystkich naszych ruchów - a co dopiero ruchów dziecka, które - co wie każdy rodzic - w każdej sekundzie potrafi zmienić kierunek ruchu i prędkość biegu.Jak rozwiązać ten, wydawałoby się nierozwiązywalny, problem? Chyba najlepiej sprawdza się próba odwzorowania w krzemie ludzkiego procesu myślowego. Programista tworzy szkielet, a następnie włącza tryb uczenia. Komputer analizuje miliony historycznych partii szachów czy Go, ogląda filmy pokazujące ludzkie zachowania, czyta książki - a następnie na podstawie zdobytej wiedzy ogrywa ludzi, pisze scenariusze, inwestuje na giełdzie czy steruje robotami pomagającymi nam w codziennym życiu.Tak właśnie działa AlphaGo, który najpierw analizował zapisy archiwalnych partii, potem sam ze sobą rozegrał miliony gier, aż po długim treningu pokonał mistrza. Podobnie działa sztuczna inteligencja stworzona przez DeepMind - która uczy się grać w stare gry i powoli przechodzi znaną większości 35-latków Montezuma's Revenge. Nieznającym tej gry dodam, że to jedna z najtrudniejszych gier na 8-bitowe komputery, i do jej przejścia - poza zręcznością - potrzebna jest umiejętność planowania.“Inteligentne” komputery to ciekawa przyszłość. Boję się tylko, jak będzie wyglądała odpowiedzialność za ich działania. Nie tylko za autonomiczne pojazdy bojowe, lecz też za inteligentne samochody czy pomoce domowe, które mogą pewnego dnia odmówić posłuszeństwa.
pobierz 3.3 MB odcinki RSS iTunes www
Starsze >
>>
miodek