Historia Polski dla dzieci

Sortuj: kategoriami | alfabetycznie
Najpopularniejsze w tygodniu
Opis: Cotygodniowa audycja z historią dla dzieci oraz według dzieci.
Data dodania: 2018-01-30 15:49:21
Data aktualizacji: 2020-09-21 05:15:07
Audycji w katalogu: 86
Stan:
Wciąż na fali (aktywny)
opublikowany 3 dni temu
85 - Borowski
Izydor Borowski urodził się w 1776, cztery lata po pierwszym rozbiorze Polski. Gdy miał 18 lat, w 1794 wziął udział w insurekcji kościuszkowskiej. Po przegranej i trzecim rozbiorze Polski w 1795 Izydor Borowki wraz z wieloma Polakami uciekł do Włoch i wstąpił do Legionów Polskich we Włoszech. Niestety zamiast wyzwalać Polskę Borowski wraz z innymi legionistami został wysłany do tłumienia powstania niewolników na Haiti. Polacy przeszli na stronę powstańców i wielu z nich zostało na Haiti. Izydor Borowski dołączył jednak do bojowników o niepodległość Ameryki Łacińskiej. Najpierw walczył razem z Francisco de Miranda, a potem dołączył do Simona Bolívara. Borowski wsławił się w bitwie pod Boyacą, która doprowadziła do zwyciężenia sił hiszpańskich i powstania Wielkiej Kolumbii. Gdy kraje w Ameryce Łacińskiej zdobyły niepodległość, Borowski zgodnie z hasłem za wolność naszą i waszą wyjechał do Persji. Został tam wezyrem i wsławił się jako bohater narodowy także Persji.
pobierz 21.1 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 26 dni temu
84 - Niewolnictwo
Dzisiaj będziemy mówić o niewolnictwie. W naszych czasach niewolnictwo zwykle kojarzy się z czarnymi niewolnikami pracującymi na plantacjach bawełny w Stanach Zjednoczonych. Jednak niewolnictwo było kiedyś we wszystkich krajach, a niewolnikami byli ludzie o każdym odcieniu skóry. Nie tylko z rasy czarnej, ale także białej czy żółtej. W wielu krajach niewolnictwo istnieje do dzisiaj. My jednak dzisiaj skupimy się na niewolnictwie na ziemiach polskich. W przeszłości w Europie wiele narodów dostawało się w niewolę. Najwięcej jednak niewolników pochodziło z pośród Słowian. Ale kim są Słowianie? Słowianie to ludzie mówiący podobnymi językami. Do Słowian należą Polacy, Czesi, Rosjanie i wiele innych narodów. Pamiętacie może legendę o Lechu, Czechu i Rusie? Ta legenda właśnie opowiada, że Lechici czyli Polacy są braćmi Czechów i Rusów. Są braćmi, bo wszyscy są Słowianami. Niestety w średniowieczu, a także później właśnie Słowianie najczęściej stawali się niewolnikami. W tamtych czasach Germanie, Bizantyjczycy, później także Turcy i Tatarowie napadali na Słowian, brali ich w niewolę i sprzedawali. Niektórzy z tych słowiańskich niewolników trafiali ze wschodu aż na zachód do dalekiej Hiszpanii. Tych słowiańskich niewolników było tak wielu, że z czasem słowo Słowianin zaczęło oznaczać niewolnika. Słychać to jeszcze w naszych czasach np. w języku angielskim czy hiszpańskim. po angielsku niewolnik - slave po angielsku Słowianin - Slav po hiszpańsku niewolnik - esclavo po hiszpańsku Słowianin - eslavo Co robili ci niewolnicy słowiańscy? Wielu z nich trafiało do krajów, w których była inna religia, np. islam. Zmieniano im imiona, uczono języka arabskiego. Dziewczynki zostawały żonami ludzi, którzy je kupili, a chłopców szkolono na żołnierzy. Niektórzy z tych małych chłopców wyszkolono na żołnierzy i wysłano do walki w Hiszpanii. Co ciekawe, ci żołnierze się później zbuntowali i w Hiszpanii w średniowieczu powstało królestwo Słowian. Na jakim terytorium w Hiszpanii rządzili tamci Słowianie? Tych małych słowiańskich chłopców wyszkolono na żołnierzy, dano im arabskie imiona, a potem wysłano ich do walki z chrześcijanami w Hiszpanii. Oni jednak się zbuntowali i zrobili swoje własne królestwo, które obejmowało miasto Dénia oraz wyspy: Majorka, Minorka i Ibiza. Dlaczego Słowianie tak często stawali się wtedy niewolnikami? Jak już mówiłem napadali na nich Germanie, Bizantyjczycy, a później także Turcy i Tatarzy. Niestety królowie słowiańscy sami też sprzedawali innych Słowian. Być może słyszeliście o św. Wojciechu, który przybył do Polski za czasów Bolesława I Chrobrego. Przyjechał on nawracać pogan na chrześcijaństwo, ale wcześniej w Czechach próbował zapobiec sprzedawaniu słowiańskich niewolników do krajów muzułmańskich. Najczęściej jednak Słowianie stawali się niewolnikami podczas napadu. Jednym takim wydarzeniem się dzisiaj zajmiemy. Co wydarzyło się w 1575 roku i dlaczego? W 1575 roku polskę najechali Tatarzy, którzy byli najemnikami Turków. Ten najazd im się udał i zdobyli wielu niewolników. Niektórzy historycy mówią, że zabrano w niewolę aż 50 tysięcy ludzi. Udało im się to, bo w Polsce było wtedy bezkrólewie. Ale co to znaczy? Na początku 1575 roku król Polski Henryk Walezy wyjechał do Francji, aby zostać jednocześnie królem także Francji. Polacy dyskutowali czy oznacza to, że w Polsce jest bezkrólewie czy nie? Polska wprawdzie miała króla, ale przebywał on we Francji. I wtedy właśnie doszło do spustoszenia Podola. Jan Kochanowski, polski poeta napisał o tym wiersz. Jest to Pieśń o spustoszeniu Podola. Posłuchajcie, jest ona po staropolsku. Ciekawy jestem jak wiele zrozumiecie z tej pieśni. Wieczna sromota i nienagrodzona Szkoda, Polaku: ziemia spustoszona Podolska leży, a pohaniec sprosny, Nad Niestrem siedząc, dzieli łup żałosny. Kochanowski mówił tutaj o spustoszeniu ziemi podolskiej oraz o tym, że tych złapanych ludzi zaprowadzono aż nad rzekę Dniestr. Posłuchajcie dalej. Niewierny Turczyn psy zapuścił swoje, Którzy zagnali piękne łanie twoje Z dziećmi pospołu a nie masz nadzieje, By kiedy miały nawiedzić swe knieje. Poeta mówi tutaj o Turkach, którzy wysłali Tatarów, aby zdobyli niewolników. Ci zabrali kobiety wraz z małymi dziećmi, które już nigdy nie wrócą do swoich domów. Jedny za Dunaj Turkom zaprzedano, Drugie do hordy dalekiej zagnano; Córy szlacheckie (żal sie mocny Boże!) Psom bisurmańskim brzydkie ścielą łoże. Dalej Kochanowski opowiada, że zabrano ich aż za Dunaj, gdzie sprzedano ich Turkom. Tam podzielono tych zdobytych niewolników. Chłopcy najczęściej trafiali do janczarów, a dziewczynki do haremów. Co oznaczają te słowa? Turcy mieli dużo żon. Taki bogaty Turek miał specjalny dom, gdzie mieszkały wszystkie jego żony. Taki dom nazywał się harem. Było to trochę jak dom, ale trochę jak więzienie, bo nie mogły opuszczać tego miejsca. Z kolei chłopców brano do wojska i uczono ich walczyć w armii tureckiej. W wyniku tego bezkrólewia i ataku Tatarskiego na Podole Polacy wybrali nowego króla, który miał bronić Polski. Został nim Stefan Batory, który zorganizował polską armię. Mówiliśmy o nim w poprzednim 83 odcinku, bo to on zmienił husarię. On też stworzył piechotę wybraniecką, ale o tym więcej powiemy w innym odcinku poświęconym królowi Stefanowi Batoremu. Inne podkasty historyczne: Tego dnia (rocznica na każdy dzień): [link] Historie Biblijne (historia postaci z Biblii): [link] Hiszpańskie Historie (nauka historii i języka hiszpańskiego): [link]
pobierz 9.1 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 2 miesiące temu
83 - Husaria
Ta lekcja będzie dotyczyć husarii. Było to wojsko, dzięki któremu Polacy wygrali wiele bitew. Byli to żołnierze, którzy potrafili pokonać armie, które były kilka, albo nawet kilkakrotnie większe. Była to polska ciężka jazda, której się bały armie całej Europy oraz Azji. Skąd się wzięła husaria w Polsce? W języku serbskim jest słowo “usar”, które oznacza wojownika na koniu. W 14 i 15 wieku na Europę zaczęła najeżdżać Turcja. Najpierw zdobywała kraje na południu Europy. Turcja podbiła Bułgarię i później także Serbię. Kiedy to było? Mniej więcej wtedy, kiedy Polacy walczyli pod Grunwaldem z Krzyżakami. Królem był wtedy Władysław Jagiełło. Serbowie utracili swoje państwo, ale ich wojownicy, którzy nosili nazwę “usar” chcieli walczyć dalej. Turcja zaatakowała Węgry. Być może pamiętacie, że syn Władysława Jagiełły, syn o takim samym imieniu, Władysław Warneńczyk chciał uratować Węgry przed Turcją. Niestety nie udało mu się. Serbowie walczyli więc z Turkami na Węgrzech. Ale także Węgry zostały podbite przez Turcję. Teraz Turcja zagrażała już Polsce. Zanim jednak przejdziemy do tych bitew, w których brała udział husaria porozmawiajmy o koniach i uzbrojeniu. Po pierwsze husaria potrzebowała dobrych koni. Na jakich koniach jeździli husarze? W tamtych czasach na stepach było dużo dzikich koni zwanych tarpanami. Polacy złapali te konie i wyhodowali konia, który był bardzo silny, a jednocześnie potrafił się żywić tym co znalazł na stepie. Te konie były tak dobre, że gdy królem był Zygmunt I Stary za sprzedanie takiego konia za granicę groziła kara śmierci. Taki polski koń mógł cały dzień jechać i wieczorem być gotowym do bitwy. Jak dobre były to konie okazało się w bitwie pod Kłuszynem. Konie jechały wraz z jeźdźcami i uzbrojeniem przez całą noc, potem szarżowały dziesięć razy, a gdy Rosjanie uciekali husaria jeszcze ich goniła. Teraz zajmijmy się uzbrojeniem husarii. Usarze, czyli ci jeźdźcy z Serbii to była lekka kawaleria. Mieli oni krótkie lance czyli takie dzidy i nie mieli zbroi. Kto zmienił tych usarów z krótką lancą i bez zbroi w husarię czyli jeźdźców z bardzo długimi kopiami i zbroją oraz hełmem? W 1575 królem Polski został Stefan Batory. Powiedział on, że nie będzie królem malowanym, czyli takim królem, który jest tylko na obrazach, ale takim królem, który działa. Przeprowadził on zmiany w polskiej armii. Te zmiany to piechota wybraniecka oraz husaria. Dzisiaj zajmiemy się husarią. Najważniejsza bronią husarii była kopia. Kopie, czyli takie długie dzidy dla jeźdźców używano w całej Europie. Być może widzieliście turniej rycerski na którym dwóch rycerzy jedzie naprzeciw siebie. Każdy z nich ma kopię i stara się zrzucić drugiego z konia. Tak więc kopie mieli wszyscy, ale polska kopia była najlepsza. Dlaczego? Polskie kopie były najdłuższe, bo były puste w środku. Niestety kopia miała jedną wadę. Była jednorazowa. Tz. po każdym ataku husar potrzebował kolejnej kopii. Podczas niektórych bitew husarzy wracali po nowe kopie i atakowali ponownie. Takich ataków husarii mogło być aż dziesięć podczas jednej bitwy. Co jednak gdy husar nie mógł wrócić po nową kopię, a musiał walczyć? Rozwiązaniem był koncerz. Czy wiecie co to było? Koncerz to taki miecz, który nadaje się wyłącznie do kłucia. Była to jakby taka krótka kopia z uchwytem jaki ma miecz lub szabla. Można więc powiedzieć, że koncerz to taka kopia, którą się trzyma jak miecz. Oprócz kopii, koncerza i innego uzbrojenia husar miał też zbroję i hełm. Polscy husarze mieli lepszą zbroję od usarów, którzy mieli tylko skórzane kaftany. Zbroja husarów to jednak nie była ciężka zbroja jaką nosili rycerze na zachodzie Europy. Oni mieli tak ciężkie zbroje, że na konia wsiadali przy pomocy dźwigu. Jaką więc zbroję miała husaria? Lekką zbroję. Lepszą niż usarze, ale lżejszą niż ciężkie rycerstwo. Polscy husarze mieli też taki specyficzny, czyli łatwo rozpoznawalny hełm. Jak on wyglądał? Hełm husarza był takim zwykłym ogrągłym hełmem, alby były do niego przyczepione 4 rzeczy. Z tyłu było nadkarcze, które chroniło kark czyli szyję z tyłu. Hełm miał też po każdej stronie ochronę na uszy i policzki, a z przodu był nosal. Ten nosal można było podnieść, aby lepiej widzieć i potem opóścić go przed walką, aby chronił nos podczas bitwy. Husaria była najgroźniejszym polskim wojskiem, ale potrzebowała dobrego terenu do walki. Dzięki husarii Polacy mogli walczyć z armiami, które miały dużo więcej żołnierzy. Jak wielkie armie potrafiła pokonać husaria? 12 września 1683 roku król Polski Jan III Sobieski przybył na pomoc stolicy Austrii czyli Wiedniowi. Polskie oddziały przeszły przez lasek, czego Turcy się nie spodziewali. Jak pamiętacie serbska jazda usarów walczyła właśnie z Turkami. Teraz polska husaria ma też walczyć z armią turecką pod Wiedniem. Czy Sobieski od razu kazał zaatakować husarii? Nie. Najpierw kazał oczyścić przedpole, aby husaria miała miejsce do szarży. Później Sobieski wysłał jeden oddział, który pojechał sprawdzić czy nie ma tam pułapek. Dopiero gdy teren był oczyszczony i król był pewny, że nie ma żadnych dołów, w które mogłyby wpaść konie, dopiero wtedy kazał uderzyć na armię Turecką. Najpierw uciekli Tatarzy, którzy pomagali Turków, potem zaczęli uciekać także Turcy, a na końcu sam wezyr Kara Mustafa. Oczywiście Polacy wykorzystywali husarię nie tylko do walki z Turkami, ale także z Rosjanami, Szwedami i innymi wojskami. Husarii się potem tak bano, że np. armia szwedzka nie chciała walczyć z armią polską chociaż Szwedów było kilkakrotnie więcej. Wiedzieli oni jednak, że chociaż Polaków jest mniej to mają husarię. Później inni chcieli naśladować polskich husarów. Np. Rosjanie zrobili swoją własną husarię, ale ci rosyjscy husarze nie potrafili nawet wyjechać z miasta. Zapomnieli opuścić kopie przed bramą i wszystkie kopie roztrzaskały się o bramę. Musicie uważać aby nie pomylić husara z huzarem. Husar (z literką “s” w środku) to ciężka kawaleria z długimi kopiami, a huzar (z literką “z” w środku) to konny jeździec, ale bez kopi. Husarze byli w Polsce, a huzarze w Austrii.
pobierz 10.7 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 3 miesiące temu
82 - Stefan Czarniecki
W dzisiejszej lekcji będą mi pomagać Janek i Tomek. Wiecie już też, że będziemy mówić o Stefanie Czarnieckim. Każdy kto zna hymn Polski już słyszał o Stefanie Czarnieckim. Stefan Czarniecki żył w czasach gdy w Polsce była dynastia Wazów. Jeżeli jeszcze nie słuchaliście poprzednich odcinku to zapraszam do odcinka 79, w którym mówiliśmy o ojcu czyli Zygmuncie III Wazie oraz do odcinka 80, w którym mówiliśmy o jego synach, czyli Władysławie IV oraz Janie II Kazimierzu. Stefan Czarniecki urodził się gdy królem był Zygmunt III Waza. Czarniecki był jednym z 10 synów biednego szlachcica. Ojciec nie miał majątku dla wszystkich synów i dlatego Stefan i jego trzech braci zaciągnęło się do Lisowczyków. Stefan Czarniecki uczył się sztuki wojennej najpierw u Lisowczyków, później u wielu innych dowódców. Dużo też nauczył się od swojego starszego brata Pawła Czarnieckiego. Gdy królem został Władysław IV Waza Czarniecki walczył z kozakami. Trudno ich było pokonać bo używali oni taboru. Kozacy poruszali się w ten sposób, że dookoła armii znajdowały się wozy. Być może widzieliście coś takiego w filmie o dzikim zachodzie. Osadnicy, którzy wyruszali na dziki zachód stosowali tą taktykę, gdy napadali ich Indianie. Tak też robili kozacy, gdy atakowała ich polska kawaleria. Mieli dookoła wozy i byli bezpieczni jak w zamku. Mogli też się poruszać. Tabor czyli taki obóz, który otaczały wozy mógł się bronić i cały czas być w ruchu. Było bardzo trudno zdobyć taki tabor, czyli taki obóz kozacki otoczony wozami. Udało się to jednak Czarnieckiemu. Był już on wtedy dowódcą i miał swoich ludzi, którym rozkazywał. Czy jednak był takim dowódcą, który rozkazuje żołnierzom walczyć a sam zostaje w bezpiecznym miejscu i patrzy z daleka jak walczą jego żołnierze? Stefan Czarniecki zawsze walczył w pierwszym szeregu, gdy wraz ze swoimi żołnierzami zdobywał Monasterzysk był pierwszym, który się przedarł przez drewnianą palisadę, czyli taki mur z drewna. Został wtedy ranny w podniebienie i medycy musieli mu wstawić tam blaszkę. Niektórzy się zastanawiają czy to dobrze, że tak się narażał. A co wy myślicie? Z tego jak Czarniecki walczył z Kozakami widać, że był bardzo odważny. Później jednak zaczął walczyć inaczej. Czyżby zaczął się bać? Za rządów Jana II Kazimierza Wazy na Polskę napadli Szwedzi. Wielu ludzi przeszło wtedy na stronę Szwedów, ale Stefan Czarniecki pozostał wierny królowi. Bronił on Krakowa, a później prowadził wojnę szarpaną. Wojna szarpana to wojna partyzancka. Wcześniej Czarniecki rzucał się na wrogów i walczył w pierwszej linii, a teraz ze Szwedami nie chce walczyć podczas bitwy tylko napada małe oddziały. Czyżby się bał? Szwedzi mieli bardzo dobrą artylerię czyli armaty i gdy Polacy walczyli z nimi podczas bitwy to prawie zawsze przegrywali. Czarniecki miał też za mało żołnierzy aby walczyć z całą armią szwedzką. Czekał więc jak gdzieś był mały oddział Szwedów to zaraz go atakował i zawsze wygrywał. Jego taktyka miała trzy elementy: pozorowana ucieczka, próba rozdzielenia sił wroga oraz atak jazdy z zaskoczenia z tyłu lub z boku. Król Jan Kazimierz nie lubił taktyki Czarnieckiego i kazał, aby Polacy walczyli ze Szwedami w bitwie. Czarniecki posłuchał króla, ale Polacy przegrali tą bitwę pod Warszawą i król zgodził, się aby Czarniecki walczy swoją taktyką czyli tą wojną szarpaną. A jak to się stało, że Czarniecki trafił do polskiego hymnu? W Hymnie Polski są słowa: “Jak Czarnecki do Poznania wracał się przez morze dla ojczyzny ratowania po szwedzkim rozbiorze”. Słowa te śpiewali Polacy, którzy byli we Włoszech i chcieli wrócić aby wyzwolić Polskę. Dlaczego śpiewali o Czarnieckim? Podczas potopu szwedzkiego Czarniecki walczył nie tylko w Polsce, ale także w Danii. To tam zaskoczył Szwedów, gdy na koniach jego wojsko przepłynęło morze i pokonało Szwedów, któży myśleli, że woda ich obroni. Czarniecki nie bał się i rzucił się przez morze aby pokonać Szwedów. Polacy we Włoszech myśleli, że oni we Włoszech walczą dla Polski, tak jak Czarniecki walczył dla Polski w Danii. Czarniecki był wierny królowi nawet wtedy gdy wielu go opuściło. Walczył ze Szwedami przez cały czas potopu i to nie tylko w Polsce, ale także w dalekiej Danii. W ten sposób Polacy pokonali Szwedów, którzy uciekli z Polski. Król obiecał mu stanowisko hetmana polnego koronnego. Gdy jednak zwolniło się to stanowisko dostał je ktoś inny. Hetmanem polnym koronnym został bogaty Lubomirski. Dostał je dlatego, że miał dużo pieniędzy z kopalni soli i ziemi. W tamtych czasach bogaci ludzie dawali takie stanowiska tylko innym bogatym ludziom. Ten Lubomirski zdradził później króla Jana Kazimierza i w końcu Czarniecki został hetmanem. Niestety był już wtedy bardzo chory. Czarniecki jechał do Warszawy wraz ze swoim oddziałem. Legenda mówi, że zmarł w małej chatce we wsi Sokołówka. Przy umierającym hetmanie stali jego żołnierze oraz wierny koń, na którym Czarniecki walczył. Później w Warszawie miał stanąć pomnik Czarnieckiego z takim napisem: “Temu, co nigdy o Rzeczypospolitej nie zwątpił, co o królu swoim nie zapomniał, co w najgorszych Rzeczypospolitej czasach, gdy wszystko stracone zdawało się, mężnie i radząc, i czyniąc, Rzeczpospolitą zbawił, króla swego tron wiernością nieprzełamaną i męstwem niezwyciężonym zabezpieczył”. Niestety później przyszły zabory i tego pomnika nigdy nie postawiono. Niektórzy ludzie później oskarżali Czarnieckiego o skąpstwo i o to, że nie płacił swoim żołnierzom. Jeden z jego żołnierzy nazywał się Pasek. On napisał pamiętniki. W tych pamiętnikach Paska można przeczytać, że Czarniecki zawsze dbał o swoich żołnierzy. Czy pamiętacie w czasach jakich królów żył Czarniecki? Urodził się gdy panował Zygmunt III Waza. Uczył się wojowania za czasów Władysława IV Wazy, a za Jana Kazimierza pomagał królowi walczyć ze szwedami podczas potopu szwedzkiego.
pobierz 10.4 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 3 miesiące temu
81 - Historia i prepering
Rozmowa z twórcą audycji “Preppers podcast”. Dzieci należy przygotować w ten sposób, aby ich nie przestraszyć. Można wykorzystać książki, gry planszowe, gry komputerowe, zabawy terenowe itd. Powstanie warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Trwało 63 dni. Ludność cywilna nie została poinformowana o jego wybuchu. Niektórzy rodzice zostali odcięci od dzieci. Jak przygotować dziecko na taką ewentualność? Ludzie przemieszczali się kanałami. Czy w nowoczesnym mieście można znaleźć alternatywne sposoby poruszania się? W kanałach było ciemno. Jak przygotować dzieci na blackout? Podczas powstania ludzie ukrywali się i musieli być cicho. Czy można współczesne dziecko przygotować do cichego siedzenia bez ruchu? Harcerstwo i sprawność Trzy pióra. Podczas powstania ludzie głodowali. Czy można przygotować się także na taką ewentualność? Ludzie wtedy musieli czasem spędzić noc w bunkrze. Jak przygotować się do spania na twardym podłożu? Jak wykorzystać grywalizację (gamification) aby pomóc dzieciom się przygotować na gorsze czasy? Jak lepiej wczuć się w historię powstania? Jak chronić dzieci przed obcymi? Jak przygotować dziecko na trudne czasy jednocześnie nie strasząc go zbytnio? Festiwal historii w Anglii. Podcast Bartosza: [link]
pobierz 35.8 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 4 miesiące temu
80 - Dynastia Wazów 2
Dzisiaj będziemy kontynuować temat dynastii Wazów. Jeżeli jeszcze nie słuchaliście to polecam przesłuchać najpierw odcinek 79, a potem wrócić tutaj i przesłuchać ten do końca. Skąd się wzięli Wazowie na tronie Polski? Zygmunt Waza był wnukiem Zygmunta I Starego, a siostrzeńcem Zygmunta II Augusta. Gdy zasiadł na tronie nazywano go Zygmuntem III Wazą. Ale ilu synów miał Zygmunt Waza? Zygmunt III Waza miał siedmiu synów oraz pięć córek, ale my dzisiaj będziemy mówić tylko o dwóch synach, którzy zostali królami. O pierwszym z tych synów już mówiliśmy. Mógł on zostać królem Szwecji lub carem Rosji. Pamiętacie jak się nazywał najstarszy syn Zygmunta III Wazy? Władysław IV Waza został królem Polski po ojcu. Był on bardzo chorowity i dużo czasu spędzał w łóżku. Jako katolik zaczynał dzień od wysłuchania mszy, ale ponieważ był chory robił to leżąc w łóżku. Za jego życia prowadzono dwie wojny z Rosją i Turcją. Wtedy też wybuchło powstanie na Ukrainie, powstanie Chmielnickiego. Władysław IV postanowił też uczcić swojego ojca. Za czasów Zygmunta Wazy spaliła się siedziba królewska w Krakowie, Zygmunt więc przeniósł się do Warszawy, która później stała się stolicą Polski. Jego syn kazał zrobić mu posąg i postawić go na kolumnie. Wywołało to oburzenie, bo w tamtych czasach na takich kolumnach stały wyłącznie posągi świętych. Kolumna Zygmunta była jedyną w całej europie kolumną ze świecką osobą. Czy byliście kiedyś w Warszawie i widzieliście tą kolumnę? Jak ona wygląda? Gdy królem Polski był Władysław IV Waza jego brat Jan Kazimierz przeżył wiele przygód jeżdżąc po Europie. Jan Kazimierz otrzymał propozycję, aby zostać wicekrólem Portugalii. W tamtych czasach Portugalia była pod władaniem króla Hiszpanii i król chciał wysłać do Portugalii kogoś kto będzie tam rządził w jego imieniu. Tym kimś miał być wicekról, a tą pozycję miał otrzymać właśnie Jan Kazimierz Waza. Jechał on do Hiszpanii przez Francję. Niestety te dwa kraje walczyły ze sobą i dlatego aresztowano Jana Kazimierza. Nie wiem czy oglądaliście może film o Trzech Muszkieterach. Ich przeciwnikiem był kardynał Richelieu. Właśnie ten kardynał, kardynał Richelieu kazał aresztować Jana Kazimierza. Spędził on tam w więzieniu dwa lata. Jan Kazimierz siedział w więzieniu we Francji dwa lata. Gdy wyszedł było już za późno aby zostać wicekrólem Portugalii, pojechał on więc do Włoch i tam został biskupem. W międzyczasie umarł jego chorowity brat i Jan Kazimierz został po nim królem Polski. Niestety za jego rządów było wiele wojen. Najgorszą z tych wojen była wojna ze Szwecją, którą zwykle nazywa się potopem Szwedzkim. Szwedzi najechali na Polskę i zdobyli ją prawie całą na prawie 6 lat. Pamiętacie, że Szwedzi byli protestantami? Gdy napadli na Rzeczpospolitą niektórzy polscy i litewscy protestanci pomagali Szwedom. Gdy więc po 6 latach wygoniono Szwedów postanowiono wygonić z Polski także niektórych protestantów. W poprzednim odcinku mówiłem wam o reformacji i protestantach, czyli ludziach, którzy chcieli zreformować kościół katolicki. Zreformować to znaczy zmienić. Oni też protestowali i dlatego nazywa się ich protestantami. Tak więc protestanci mieli reformację, a katolicy kontrreformację. Łatwo to zapamiętać bo katolicy i kontrreformacja zaczynają się na literę "k". Wszyscy królowie z dynastii Wazów byli katolikami i wspierali kontrreformację. To były zupełnie inne czasy. W naszych czasach ważniejsze jest to jakiej ktoś jest narodowości. Np. prezydentem w Polsce może zostać tylko Polak, w Ameryce jest to samo prezydentem USA może zostać tylko Amerykanin. Ale w czasach dynastii Wazów najważniejsza była religia. Władysław IV Waza mógł zostać carem Rosji pod warunkiem, że zmieniłby religię na prawosławie. Nie było ważne to, że był Polakiem, a jego ojciec urodził się w Szwecji. Dla Rosjan była ważna tylko religia. Podobnie dla Szwedów. Władysław, który urodził się w Polsce mógł być królem Szwecji gdyby zmienił religię. Tak więc w naszych czasach ważniejsze jest to jakiej ktoś jest narodowości, a w tamtych czasach było najważniejsze jaką ktoś wyznaje religię. To były zupełnie inne czasy. Wracając do ostatniego króla z dynastii Wazów. Jan Kazimierz postanowił abdykować czyli sam zrezygnował z bycia królem. Pojechał do Francji i tam został opatem klasztoru benedyktynów. Zostawił Polskę zniszczoną wojnami, szczególnie potopem szwedzkim. Nie był najlepszym królem, ale po nim zaczął panować jeszcze gorszy król Michał Korybut Wiśniowiecki. Ale o nim porozmawiamy przy innej okazji.
pobierz 8.0 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 4 miesiące temu
79 - Dynastia Wazów 1
W odcinku 51 mówiliśmy o ostatnim królu z dynastii Jagiellonów. Tym królem był Zygmunt August. Z kolei w odcinku 20 mówiliśmy o Bonie, księżniczce, która przyjechała z Włoch. Jej mężem był Zygmunt I Stary, a synem Zygmunt II August. Czego nie powiedzieliśmy wtedy to tego, że był także trzeci Zygmunt. Bona wyszła za mąż za Zygmunta I Starego i została królową Polski. Urodziła syna Zygmunta II Augusta. Ale urodziła też cztery córki, najmłodsza z tych córek miała na imię Katarzyna i została żoną przyszłego króla Szwecji Jana Wazy. Urodził im się syn. Czy potraficie zgadnąć jak dali mu na imię? Ich syn dostał imię Zygmunt. Tak więc Bona miała męża Zygmunta I Starego, miała syna Zygmunta II Augusta oraz miała wnuka Zygmunta III Wazę. Ale gdzie się urodził Zygmunt III Waza? W czasach tych trzech królów w Polsce działała kontrreformacja. Kontrreformacja to ruch przeciwko reformacji, bo to słówko “kontr” znaczy “przeciwko”. Aby więc zrozumieć czym była kontrreformacja trzeba zrozumieć czym była reformacja. Reformacja to był ruch, który chciał zmienić kościół katolicki, bo reforma oznacza zmianę. Np. Luter protestował przeciwko sprzedaży odpustów, czyli możliwości zapłacenia za odpuszczenie grzechów. To doprowadziło do podziału, bo niektórzy chcieli tych reform, chcieli tych zmian, a inni nie. Tak więc od kościoła katolickiego odeszli ci, którzy byli za reformacją. Oni protestowali przeciwko różnym rzeczom, np. jak Luter protestowali przeciwko sprzedaży odpustów. Od tego słowa nazywa się ich protestantami. Tak więc w przeszłości w Europie byli prawie sami katolicy, teraz pojawili się protestanci. To doprowadziło do pewnego problemu. Jeżeli w jakimś państwie większość ludzi jest katolikami, to czy królem tego państwa może zostać protestant? Albo czy ktoś zmieni swoją religię tylko dlatego, żeby zostać królem? Tak było w przypadków Wazów. Oni byli katolikami. Zygmunt III Waza był królem Polski. Polska była katolicka. W tym samym czasie Szwecja była krajem protestanckim, a Rosja krajem prawosławnym. Szwecja zaproponowała, aby syn Zygmunta czyli Władysław IV Waza został królem Szwecji, ale musiał on najpierw zmienić religię na protestancką. Zygmunt się nie zgodził. Później zaproponowano, aby Władysław Waza został carem Rosji, ale musiał najpierw zmienić religię na prawosławną. Zygmunt ponownie się nie zgodził na to. W tamtych czasach ludzie zmienili religię, aby zostać królami. Np. Henryk IV Burbon był protestantem i gdy zmarł Henryk III Walezy zaproponowano mu aby został królem Francji. Tak przy okazji Henryk Walezy zanim został królem Francji, był krótko królem Polski. Henryk Walezy był katolikiem i został królem Francji, gdy zmarł następny w kolejce do tronu był właśnie Henryk IV Burbon, ale on był protestantem. Tak więc zaproponowano mu, że może zostać królem, ale pod warunkiem, że zmieni religię. Henryk IV Burbon zgodził się na to i przy okazji powiedział: “Paryż wart jest mszy”. Chodzi o to, że gotowy był oddać za rządy w Paryżu, stolicy Francji, gotów był zmienić religię i chodzić na katolickie msze. Czy więc źle zrobił Zygmunt, że zabronił swojemu synowi zmieniać religię? Porozmawiajcie o tym z waszymi rodzicami. Zapytajcie ich co o tym myślą. Na pewno jednak widać z tego przykładu, że dla Zygmunta III Wazy religia była najważniejsza, bo nie chciał korony dla swojego syna za cenę zmiany religii, a dla Henryka IV Burbona ważniejsza była władza od religii. Jak więc widzicie, tych trzech królów z dynastii Wazów rządziło w czasach gdy ludzie spierali się o religię. Toczyli z tego powodu wiele wojen. W Polsce jednak była duża tolerancja religijna. Wróćmy jednak do początku. Pamiętacie, gdzie się urodził Zygmunt Waza? Jan Waza i Katarzyna Jagiellonka przebywali w więzieniu. Brat Jana Wazy, który był wtedy królem kazał ich zamknąć. Pozwolił Katarzynie wyjechać, ale ona pozostała przy mężu i właśnie podczas tego uwięzienia urodził się Zygmunt III Waza. W notatkach do tej audycji będzie obraz przedstawiający Zygmunta wraz z rodzicami podczas tego uwięzienia w zamku Gripsholm. Gdy zmarł brat Jana Wazy, to on został królem Szwecji. Jan Waza był protestantem, ale jego żona Katarzyna była katoliczką. Pod jej wpływem Jan zgodził się, aby Zygmunta wychować na katolika. Dzięki temu Zygmunt III Waza mógł zostać później królem Polski. Niestety dla niego z tego samego powodu gdy zmarł jego ojciec nie mógł zostać królem Szwecji. Szwedzi nie chcieli króla katolika i na swojego króla wybrali stryja Zygmunta czyli Karola Sudermańskiego. Z tego powodu Zygmunt III Waza prowadził wojny ze Szwecją, bo chciał odzyskać koronę szwedzką, która należała mu się po jego ojcu. Niestety dla Polski królowie z dynastii Wazów prowadzili wiele wojen. O tych wojnach oraz o rządach synów Zygmunta III Wazy powiemy sobie w następnym odcinku. Gdy będziecie kiedyś w Warszawie koniecznie zobaczcie kolumnę Zygmunta. W następnym odcinku opowiemy wam o tym jaki skandal wywołało postawienie tej kolumny. Będziemy też mówić o wielu wojnach, w tym także o powstaniu Chmielnickiego oraz o potopie Szwedzkim. Profil na Patronite: [link] Grupa na Facebooku: [link]
pobierz 9.1 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 4 miesiące temu
78 - Wywiad z autorem podcastu"Lekcja historii"
Miłosz Szymański jest autorem podcastu "Lekcja historii". Zaprasza do wysłuchania naszej rozmowy o historii, podcastowaniu i planach na przyszłość. Linki do podcastu "Lekcja historii": [link] [link] [link] [link]
pobierz 22.3 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 5 miesięcy temu
77 - Bitwa pod Warną
Dziś w odcinku 77 będziemy mówić o Władysławie III Warneńczyku oraz o bitwie pod Warną. Królewicz Władysław miał imię po swoim ojcu. Jego ojciec Władysław II Jagiełło był wielkim wodzem. Pewnie pamiętacie, że Władysław Jagiełło pokonał Krzyżaków w 1410 roku pod Grunwaldem. Jego syn też miał na imię Władysław. Jego tata to Władysław II Jagiełło, a on sam był nazywany Władysławem III Warneńczykiem. Być może wiele z was, którzy słuchacie ma w tej chwili 10 lat. Gdy królewicz Władysław miał tylko 10 lat zmarł jego tata czyli Władysław II Jagiełło. Królem został wtedy 10-letni królewicz Władysław. W rządach pomagał mu biskup Zbigniew Oleśnicki. Zbigniew Oleśnicki, gdy jeszcze był młody brał udział w bitwie pod Grunwaldem. Jak pisał historyk Jan Długosz - Zbigniew Oleśnicki uratował wtedy życie królowi Władysławowi Jagielle. Później Zbigniew Oleśnicki został biskupem, a po śmierci króla Jagiełły doprowadził do koronowania jego syna: 10-letniego Władysława III Warne ńczyka. Oleśnicki rządził kilka lat. W 1440 roku, gdy Władysław III miał już 16 lat został także królem Węgier. Iloma krajami teraz rządził? Na Węgrzech umarł król Albrecht. Jego żona była w ciąży i później urodziła syna, którego nazywa się Władysławem Pogrobowiecem. Czy wiecie co to znaczy “pogrobowiec”? Być może pamiętacie, że Bolesław III Krzywousty miał syna Kazimierza II Sprawiedliwego, który był pogrobowcem. Co to znaczy? Pogrobowiec, to dziecko, które się rodzi gdy ojciec już leży w grobie. Kazimierz II Sprawiedliwy urodził się gdy Bolesław III Krzywousty już nie żył. Tak samo teraz Władysław Pogrobowiec urodził się gdy jego tata król Węgier Albrecht już umarł. Jednak sejm węgierski wybrał na króla Władysława Warneńczyka. Ale dlaczego? Węgrom zagrażała Turcja. Węgrzy więc pomyśleli, że jak ich królem zostanie Władysław III, który już był królem Polski oraz księciem Litwy to jako król Węgier pokona Turków, bo będzie miał trzy armie: polską, litewską oraz węgierską. Tak więc królem został Władysław III, a nie syn wcześniejszego króla Węgier. Władysław III Warneńczyk okazał się dobrym wodzem jak jego ojciec Władysław II Jagiełło. W 1443 roku wielokrotnie pokonał Turków. Zgodzili się oni oddać Węgrom wiele zamków. Władysław postanowił wypędzić Turków z Europy. Pomoc miała mu zapewnić Wenecja. Niestety stało się odwrotnie. Turcja miała swoje wojska w Azji, a by przeprawić się do Europy Turcja musiałaby pokonać cieśninę Bosfor. Dziś ta cieśnina dalej rozdziela Turcję na część europejską, która jest bardzo malutka i część Azjatycką, która jest dużo większa. 1444 roku Turcy mieli swoją armię w Azji. Wenecja miała dużo statków i obiecała, że będzie pilnować cieśniny Bosfor aby turecka armia nie przeszła z Azji do Europy. Jednak sułtan Murad II przekupił Wenecjan. Zamiast przeszkodzić Turkom w przepłynięciu tej cieśniny Wenecjanie pomogli Turkom i przewieźli ich armię. 10 listopada 1444 doszło do bitwy pod Warną. Turcy mieli tam prawie 3 razy więcej wojska niż Władysław III. Niestety król Polski i Węgier przegrał tamtą bitwę i stracił tam swoje życie. Od tego miasta, które teraz jest w Bułgarii otrzymał swój przydomek i do historii przeszedł jako Władysław III Warneńczyk. Niektórzy myślą, że zginął wtedy także Zawisza Czarny. Ale ten rycerz zginął w walce z Turkami prawie 16 lat wcześniej. Turcy zabili Zawiszę Czarnego w 1428, a Władysława III Warneńczyka w 1444. Powtórzmy. Czy pamiętacie iloma krajami rządził Władysław III Warneńczyk? A czy nie pomyliło się wam, kto kogo zdradził? A czy pamiętacie kiedy doszło do bitwy pod Warną? Było to 10 listopada 1444. Chciałbym abyście zapamiętali tą jedną datę. Rok 1444. Jest łatwa do zapamiętania. Co ciekawe jest to data ważna nie tylko dla Polaków, ale także dla Węgrów i Bułgarów. Bitwa pod Warną odbyła się w 1444 roku.
pobierz 8.1 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 6 miesięcy temu
76 - Wojna 13-letnia
Dzisiaj będziemy mówić o wojnie 13-letniej czyli takiej, która trwała aż 13 lat. To naprawdę bardzo długo. Pierwsza wojna światowa to tylko 4 lata, bo od 1914 do 1918, a druga wojna światowa to 6 lat, bo od 1939 do 1945. Nawet jak dodać 4 lata pierwszej wojny światowej i 6 lat drugiej wojny światowej to będzie tylko 10 lat, a ta wojna o której dzisiaj powiemy trwała aż 13 lat. Gdybyście wy urodzili się na początku takiej wojny to trwałaby ona przez całe wasze życie, no chyba, że macie więcej niż 13 lat. Ale dlaczego ta wojna trwała tak długo? Kto w niej walczył? Kto ją wygrał? Czego my możemy się nauczyć z tej wojny? Być może pamiętacie, że Władysław Jagiełło pokonał Krzyżaków pod Grunwaldem. Mówiliśmy o tej bitwie w odcinkach 63 i 64. Co wiecie, co pamiętacie na temat bitwy pod Grunwaldem? Wtedy Polacy pokonali Krzyżaków, ale nie do końca. Państwo krzyżackie dalej istniało i było bardzo silne. Polacy i Krzyżacy mieli pokój. Jednak ludzie, którzy mieszkali w państwie zakonu krzyżackiego nie byli zadowoleni. Wysłali oni delegację do Wielkiego Mistrza. Zakon krzyżacki nie był zwykłym państwem, było to państwo rządzone przez takich mnichów-rycerzy, a ich władca nazywał się właśnie Wielkim Mistrzem. Ludzie w państwie krzyżaków nie byli zadowoleni i wysłali do wielkiego mistrza delegację z prośbą, aby dał ludziom więcej wolności. Wielki mistrz się na to nie zgodził, a więc jego poddani się zbuntowali. Zrobili powstanie i zdobyli kilka zamków. Poprosili też polskiego króla, aby mogli się przyłączyć do Polski. Powstanie wybuchło 4 lutego 1454 roku, a miesiąc później 6 marca 1454 roku Kazimierz IV Jagiellończyk zgodził się przyłączyć Prusy Królewskie do Polski. Jakie to terytorium? Prusy Królewskie obejmowały ziemię gdzie leżą takie miasta jak Toruń, Gdańsk i Elbląg. W notatkach będzie mapa. Sprawdźcie czy czasem wy nie mieszkacie na terytorium, które kiedyś się nazywało Prusy Królewskie. Tak więc ludzie, którzy mieszkali w państwie zakonu krzyżackiego się zbuntowali. Poprosili polskiego króla, aby przyłączył Prusy Królewskie do Polski. Kazimierz IV Jagiellończyk się na to zgodził i 6 marca 1454 roku Prusy Królewskie stały się częścią Polski. Krzyżacy postanowili jednak odbić stracone ziemie i tak się zaczęła wojna 13-letnia. Władysław Jagiełło był wielki wodzem i potrafił wspaniale kierować swoimi wojskami. Pokonał krzyżaków pod Grunwaldem w 1410. Miał on dwóch synów: Władysława III Warneńczyka oraz Kazimierza IV Jagiellończyka. Czy jego synowie będą tak dobrymi wodzami jak ich tata? O Władysławie Warneńczyku nagram kiedyś osobny odcinek. Dziś zajmiemy się Kazimierzem IV Jagiellończykiem. Jego ojciec był wielki wodzem, czy Kazimierz też się takim okaże? Kazimierz Jagiellończyk okazał się słabym dowódcą. Dlaczego tak się stało? Jego ojciec był bardzo ostrożny. Władysław Jagiełło długo planował każdą bitwę i każdą wojnę. Jego syn jednak chciał szybko pokonać krzyżaków. Chociaż jego doradcy mówili mu, aby poczekał on chciał szybko pokonać krzyżaków. 18 września 1454 roku doszło do bitwy pod Chojnicami. Polska armia została całkowicie rozbita przez wojska krzyżackie, a król Kazimierz Jagiellończyk musiał uciekać. Właśnie dlatego ta wojna trwała aż 13 lat, a być może można ją było wygrać już w pierwszym roku. Tak więc Polacy przegrali bitwę pod Chojnicami. Ale czy Polacy przegrali z krzyżakami? Nie, krzyżacy zapłacili wojskom najemnym z Niemiec i Czech. Wojska najemne to tacy żołnierze co walczą za pieniądze. Im jest obojętne dla kogo walczą. Kto im zapłaci dla tego walczą. Krzyżacy obiecali im pieniądze, więc walczyli dla nich. Okazało się jednak, że krzyżacy nie mieli pieniędzy. Jednak król Polski miał pieniądze. Zapłacił tym najemnikom i oni oddali Polsce zamki krzyżackie, np. zamek w Malborku czyli stolicę państwa krzyżackiego. Wielki Mistrz krzyżacki przeniósł wtedy swoją siedzibę z Malborka do Królewca. Wojna trwała jednak dalej. Później krzyżacy odbili Malbork, potem Polacy go oblegali. Wojna trwała 13 lat. W 1462 doszło do ważnej bitwy. Tym razem Kazimierz Jagiellończyk postanowił przekazać dowództwo doświadczonemu burgrabiemu krakowskiemu Piotrowi Duninowi. Miał on duże doświadczenie i wygrał już wiele bitew. Piotr Dunin miał obóz taborowy. Była to taka jeżdżąca twierdza. Były to wozy, które mogły pojechać gdzie tylko chciały, ale gdy ktoś je atakował ustawiały się w kółko i stawały się jakby zamkiem. Ludzie, którzy bronili tego jeżdżącego zamku mieli bardzo niebezpieczną broń. Co to było? Żołnierze w tym taborze, w tym jeżdżącym zamku mieli kusze, po angielsku crossbow. Kusze to broń podobna do łuku. Łatwo się ją obsługuje, a strzały potrafią przebić nawet zbroję. Co jednak zrobić, aby wojska krzyżackie zaatakowały ten obóz? Gdy rozpoczęła się bitwa pod Świecinem Polacy udali, że się wystraszyli i zaczęli uciekać. Krzyżacy ruszyli za nimi w pościg i wpadli na ten obóz. Obrońcy tego obozu taborowego zaczęli strzelać z kusz i pokonali krzyżaków. Wojna trwała jeszcze dwa lata, ale wygrana Polaków była już pewna. Co zapamiętaliście? W 1454 roku Prusy Królewskie nie chciały już należeć do krzyżaków i poprosiły polskiego króla Kazimierza IV Jagiellończyka aby mogli należeć do Polski. Król się zgodził, ale niestety miał mało doświadczenia i przegrał bitwę pod Chojnicami. Wojna trwała bardzo długo. Król postanowił, że nie będzie sam kierował armią, ale dowództwo da doświadczonemu żołnierzowi. Takim dowódcą był Piotr Dunin. Król Kazimierz przekazał mu dowodzenie, a Dunin wygrał bitwę pod Świecinem. Czego nas uczy ta historia? Czy gdybyście wy byli na miejscu króla Kazimierza czy sami chcielibyście dowodzić armią, czy też dalibyście dowództwo doświadczonemu generałowi? Czasami sami chcielibyśmy być sławni, np. wygrywając jakąś bitwę, ale może lepiej jest pozwolić, aby bitwę wygrał ktoś, kto ma doświadczenie, ktoś kto już wcześniej wygrał jakieś bitwy.
pobierz 11.7 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 6 miesięcy temu
75 - Czarna śmierć
Czego historia może nas nauczyć? Każdy z nas uczy się na błędach. Jeżeli np. małe dziecko dotknie czegoś gorącego to się oparzy. Ale jednocześnie nauczy się czegoś. Tego, że nie należy dotykać gorących rzeczy. To jest jeden sposób uczenia się. Uczenia się na swoich błędach. Ten sposób uczenia jest dość bolesny, bo trzeba samemu się przekonać co jest dla nas dobre, a co złe. Jest jednak lepszy sposób uczenia się. Możemy się uczyć na podstawie błędów ludzi w przeszłości. Np. tata wam opowiedział jak był mały i dotknął czegoś gorącego i potem płakał. Słuchając tej historii możesz się nauczyć czegoś na podstawie błędu, który popełnił twój tata gdy był mały. Tak właśnie uczą się lekarze. Oni podają swoim pacjentom leki, a potem obserwują czy pacjent czuje się lepiej czy gorzej. Później lekarze zapisują swoje obserwacje i inni lekarze mogą się uczyć na podstawie błędów lekarzy z przeszłości. Dzisiaj ludzie dużo mówią o epidemii czy nawet pandemii koronawirusa. Skąd lekarze wiedzą jak sobie z nim poradzić? Wiedzą to z tego powodu, że w przeszłości różne choroby już przychodziły i lekarze w przeszłości próbowali różnych metod leczenia. Dzięki temu my dzisiaj jesteśmy bezpieczniejsi, bo lekarze uczą się od lekarzy w przeszłości. Tak więc jedym z powodów dla których warto uczyć się historii jest fakt, że zamiast popełniać własne błędy możemy się uczyć na podstawie błędów, które popełnili inni w przeszłości. Dzieki temu my nie będziemy musieli powtarzać tych błędów. Czego więc nas uczy epidemia czarnej śmierci? W mieście Kaffa na Krymie, które należało do Włochów doszło do oblężenia. Teraz w tym miejscu mieszkają Ukraińcy, ale wtedy w 1346 byli tam Włosi z Genui. To miasto oblegali Tatarzy - probowali zdobyć Kaffę. W pewnym momencie wśród Tatarów wybuchła zaraza. Zanim odeszli od miast wrzucili tam zwłoki chorych ludzi, aby zarazić tych Włochów, tych Genueńczyków. Tatarzy odeszli, ale ci Włosi byli już zarażeni. Niektórzy z nich wsiedli na statki i popłynęli najpierw do Konstantynopola, a potem do Włoch. Niestety przywieźli ze sobą tą zarazę. Wszystko to zdarzyło się w 1346. Nie wiemy tego dokładnie, ale ta choroba przyszła chyba z Chin przynieśli ją Tatarzy, a potem Włosi. Czasami ludzie mówią, że historia lubi się powtarzać. Czarna śmierć przyszła z Chin, a w Europie pierwsi dostali ją Włosi. A jak jest z koronawirusem? Nie wszystko jest jednak tak samo koronawirus przenosi się głównie drogą kropelkową czyli jak np. ktoś kaszle, a czarna śmierć przenosiła się głównie przez pchły. Czego jednak uczy nas historia czarnej śmierci? Gdy do Wenecji przypływał statek, to musiał czekać. Czy wiecie dlaczego? Ten okres czekania, aby sprawdzić czy ktoś jest chory czy nie stosuje się do dzisiaj. Taki okres nazywa się kwarantanną. Skąd się wzięła ta nazwa? W tamtych czasach czekano aż 40 dni, aby sprawdzić, czy ludzie na statku są zdrowi. Gdy po 40 dniach nikt z nich nie chorował dopiero wtedy pozwalano im zejść na ląd. Dzisiaj kwarantanna niekoniecznie musi trwać 40 dni, często jest krótsza, ale słowo kwarantanna pozostało. Gdy przyszła czarna śmierć umarło wiele osób. Niektórzy mówią, że nawet 30% ludzi w Europie. Co ludzie w tamtych czasach robili z ciałami? Ciała trzeba było zakopać bardzo głęboko albo spalić. Dlaczego? W ciałach tych ludzi, którzy umarli na czarną śmierć dalej były wirusy, które mogły zarazić żywych ludzi. Gdy zobaczycie na mapę rozprzestrzeniania się tej choroby. Chodzi o czarną śmierć. Możecie zobaczyć coś dziwnego. Czarna śmierć przyszła najpierw do krajów na południu czyli pojawiła się w Turcji, we Włoszech oraz w Hiszpanii. Ale gdzie później poszła ta choroba. W Wikipedii możecie zobaczyć tą animację jak czarna śmierć powoli szła przez wszystkie kraje, ale ominęła Polskę. Jak to się stało? W Polsce rządził wtedy Kazimierz Wielki. Usłyszał on o metodzie, którą stosowali Wenecjanie. Usłyszał o kwarantannie i nakazał stosować to na granicy Polski. Kupcy, którzy chcieli wjechać do Polski musieli czekać i dopiero jak po 40 dniach dalej byli zdrowi pozwalano im wjechać do Polski. Drugi powód, którzy podają niektórzy historycy to fakt, że w Polsce nie zabijano kotów. Gdy wybuchła ta zaraza, gdy pojawiła się czarna śmierć ludzie myśleli, że to właśnie koty ją przenoszą i wszędzie zabijano te zwierzęta. Tak naprawdę chorobę przenosiły pchly, które podróżowały na szczurach. Tak więc koty, które zabijają szczury pomagały w tym, aby choroba się nie rozprzestrzeniała. Niestety ludzie wtedy wierzyli w różne nieprawdziwe rzeczy, np. w to, że to koty są odpowiedzialne za szerzenie tej choroby. Niektórzy wierzyli też, że za chorobę odpowiedzialni są Żydzi. Zaczęli więc prześladować Żydów i oni uciekli do Polski. W odcinku 33 mówiliśmy o tym, że właśnie za rządów Kazimierza Wielkiego zaczęło do Polski przyjeżdżać dużo Żydów. Musieli oni uciekać z Niemiec, Francji, Hiszpanii, Anglii i innych krajów. W Polsce nie było prześladowań, chorowało też mało ludzi. Jak dzisiaj możemy się zabezpieczyć przed chorobami, np. przed koronawirusem? Ręce najlepiej jest myć zawsze po wyjściu z toalety, zawsze przed jedzeniem. Teraz warto je myć jeszcze częściej. Zarazić się możemy od ludzi, którzy są już chorzy. Ale jak trzeba myć ręce? Co jest lepsze myć ręce mydłem, czy myć ręce płynem dezynfekującym? Gdy w Europie ponowała czarna śmierć ludzie nie wiedzieli co ją powoduje. Ludzie nie wiedzieli nic o bakteriach i wirusach. A czy wy wiecie co to jest bakteria oraz co to jest wirus? Czy wiecie czym się różni bakteria od wirusa? Jaka choroba teraz panuje w wielu krajach? A skąd się wzięła ta choroba? Powtórzmy. Dlaczego w Polsce tak mało ludzi chorowało na czarną śmierć? Kazimierz Wielki kazał stosować kwarantannę i nie wpuszczał do Polski ludzi, którzy byli chorzy. Czarna śmierć zabiła dużo ludzi. Ale lekarze dużo się wtedy nauczyli. Napisali jakie metody stosowali i co działało. Napisali też, które lekarstwa nie pomagały. Co ciekawe tamci lekarze też się uczyli z historii. Żył wtedy we Francji taki lekarz, który nazywał się Nostradamus. On czytał książki napisane przez lekarza z czasów cesarstwa rzymskiego Galena. Galen opisał zarazę w czasach Marka Aureliusza. Nostradamus nie wiedział jak sobie poradzić z czarną śmiercią i czytał co robił Galen w dawnych czasach. Nostradamus doszedł do wielu mądrych wniosków. Np. kazał gotować wodę przed piciem. W tamtych czasach w rzekach były dużo bakterii i wirusów. Nostradamus o tym nie wiedział, ale zauważył, że ludzie, którzy piją tylko przegotowaną wodę to nie chorują. Zauważył też, że ludzie, którzy jedli pigułki zrobione z kwiatów róży szybciej wracają do zdrowia. Też nie wiedział dlaczego. My dzisiaj wiemy, że w jego pigułkach była witamina C. Tacy lekarze jak Galen w czasach zarazy w czasach cesarstwa rzymskiego oraz Nostradamus w czasach czarnej śmierci napisali książki o swoich metodach leczenia. Dzięki temu my dzisiaj wiemy dużo więcej i nam łatwiej jest chronić się przed zarazami takimi jak koronawirus. Wiemy np. że należy stosować kwarantannę oraz myć ręce. Wiemy też, że choroby przenoszą bakterie i wirusy i mamy lekarstwa na te choroby. Historia może nas dużo nauczyć. Gdy czytamy o tym co robili ludzie gdy w Europie była czarna śmierć wiemy jak się zachowywać gdy przyszedł koronawirus.
pobierz 14.6 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 7 miesięcy temu
74 - Transformacja systemowa cz. 2
Witam was w 74 odcinku podkastu “Historia Polski dla Dzieci oraz według Dzieci”. Dzisiaj będziemy kontynuować temat transformacji systemowej, który zaczęliśmy w poprzednim odcinku. Tydzień temu mówiliśmy o dwóch trudnych decyzjach, które podjęli wtedy ludzie. Pierwszą podjął Wałęsa i Solidarność. Zdecydowali, że nie będą walczyć z komunistami, ale będą im się sprzeciwiać. Zamiast rewolucji postanowili stosować bierny opór. Wielu ludzi ich za to krytykowało. Wiele osób dalej ich za to krytykuje. Wiele osób dzisiaj krytykuje Wałęsę. Są nawet tacy, którzy mówią, że był zdrajcą. Są oczywiście też tacy, którzy uważają, że dobrze zrobił. Zdania co do Wałęsy są bardzo podzielone. Ludzie mają też różne zdania na temat Jaruzelskiego i tego, że wprowadził on stan wojenny. Tak pewnie pamiętacie Jaruzelski tłumaczył, że wolał sam wprowadzić stan wojenny niż pozwolić na to, aby Polskę zaatakowały inne kraje. Jednak wiele osób mu nie wierzy. Tacy ludzie mówią, że nikt by nas nie zaatakował, a Jaruzelski jest zbrodniarzem, bo wprowadził stan wojenny i jak tyran zamykał ludzi do więzień. Podczas stanu wojennego zginęli też ludzie szczególnie w kopalni Wujek. Tak więc tydzień temu mówiliśmy o dwóch trudnych decyzjach. Pierwszą podjął Wałęsa. Postanowił, że nie będzie rewolucji czyli takiej szybkiej zmiany, a za to Solidarność będzie stosować bierny opór co doprowadzi do powolnych zmian. Drugą decyzję podjął Jaruzelski wybierając mniejsze zło jakim miał być stan wojenny. Ale to nie koniec. Dzisiaj powiemy sobie o trzeciej decyzji, którą podjął premier Mazowiecki, a która jest chyba jeszcze bardziej krytykowana. W rządzi Mazowieckiego ministrem finansów został Leszek Balcerowicz. On również podjął wiele decyzji, które wielu chwali, a inni krytykują. Co takiego zrobił Mazowiecki? Co takiego zrobił Balcerowicz? O tym za chwilę, najpierw musimy powiedzieć jak do tego doszło, że ktoś z Solidarności mógł zostać premierem. Podczas stanu wojennego Wałęsa i inni zostali aresztowani, ale później ich wypuszczono. Solidarność dalej stosowała bierny opór i komuniści widzieli, że nie są w stanie wygrać. Postanowili więc dogadać się z Wałęsą i Solidarnością. Przygotowano więc wielki okrągły stół gdzie komuniści mogli dyskutować z Solidarnością. Komuniści zgodzili się oddać trochę władzy Solidarności. Ale co dokładnie dostała Solidarność po okrągłym stole? Ile władzy komuniści zgodzili się oddać Solidarności? Po raz pierwszy Solidarność miała swoja gazetę i troszeczkę czasu w telewizji. Postanowiono też, że będą wybory. Ale te wybory nie były do końca uczciwe. Partia komunistyczna i jej przyjaciele dostali 300 miejsc, a Solidarność mogła walczyć tylko o 160 miejsc. Tak więc nawet gdyby Solidarność wygrała i dostała wszystkie te 160 miejsc to i tak komuniści mieliby 300 czyli prawie dwa razy więcej. Tak też się stało. W czerwcu 1989 roku odbyły się wybory, Solidarność dostała te 160 miejsc, a komuniści te 300 miejsc. Powstał tz. sejm kontraktowy. Niektórzy uważali, że już wtedy skończył się komunizm. Inni jednak twierdzą, że komuniści dalej rządzili, bo mieli dwa razy więcej miejsc, a wybory nie były uczciwe. Ten sejm wybrał na prezydenta generała Jaruzelskiego. Tego samego generała, który wprowadził w Polsce stan wojenny. Wtedy stało się coś czego komuniści nie przewidzieli. Strona rządowa była podzielona na trzy partie: PZPR czyli komunistów, ZSL czyli partię chłopską oraz SD czyli Stronnictwo Demokratyczne. Wałęsa namówił ZSL i SD, aby stworzyły rząd razem z Solidarnością, a nie z PZPR czyli komunistami. Oni zgodzili się. Gdy komuniści dowiedzieli się co się dzieje, też postanowili dołączyć. Tak powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego, który poparli wszyscy, zarówno Solidarność jak i PZPR, ZSL oraz SD. Tadeusz Mazowiecki był doradcą Lecha Wałęsy. Co takiego jednak zrobił Mazowiecki? Co takiego zrobił, że zasłużył na krytykę? Wielu go chwali, ale inni go krytykują, szczególnie za politykę “grubej kreski”. Czym była polityka grubej kreski? Gruba kreska oznaczała, że jeżeli komuniści oddadzą władzę bez walki to nikt nie będzie ich sądził za to co zrobili. Wielu ludzi uważa, że to był błąd Mazowieckiego. Inni twierdzą, że lepiej, że ta zmiana dokonała się bez walki i chwalą Mazowieckiego. A co wy myslicie W tym rządzie było wiele znanych osób, ale tym który najbardziej zmienił Polskę był Leszek Balcerowicz. On przeprowadził prywatyzację. W komunistycznej Polsce wszystkie fabryki należały do rządu. Balcerowicz to zmienił i teraz większość fabryk należy do ludzi. Wiele osób do dzisiaj krytykuje Balcerowicza za jego reformy. Co ciekawe rządy się zmieniały. Najpierw premierem był Mazowiecki potem Bielecki, ale jedno się nie zmieniało ministrem finansów był Leszek Balcerowicz. Co takiego zrobił minister finansów? Co takiego zrobił Leszek Balcerowicz? W komunistycznej Polsce wszystkie rzeczy, np. fabryki należały do państwa. Teraz Balcerowicz sprywatyzował to, tz. sprzedał te fabryki prywatnym ludziom i firmom. Ponieważ jednak tylko bogaci ludzie mogli je kupić wiele osób krytykuje Balcerowicza za tą prywatyzację. Wtedy też przyjechali bogaci ludzie z innych krajów i oni też kupowali te polskie fabryki. Także to ludzie mają za złe Balcerowiczowi. Oczywiście nie wszyscy ludzie krytykują premiera Mazowieckiego i ministra finasów Balcerowicza. Wiele osób chwali Mazowieckiego za to co zrobił. Podobnie jest z Balcerowiczem. Wielu ludzi twierdzi, że rozwój Polski był spowodowany właśnie działaniem Balcerowicza. Podsumowując te dwa odcinki. Ludzie, którzy działali podczas transformacji PRLu w III RP podjęło wiele decyzji. Niektórzy uwarzają, że to były dobre decyzje inni je krytykują. A co wy myślicie? Czy droga biernego oporu, którą wybrał Wałęsa była dobra? Czy generał Jaruzelski słusznie wprowadził stan wojenny? Czy polityka “grubej kreski” Mazowieckiego była dobrą decyzją? Czy Balcerowicz dobrze zrobił gdy prywatyzował państwowe fabryki? Zapytajcie rodziców, dziadków, swoich nauczycieli i inne osoby o to co myślą w tych czterech sprawach. Na dzisiaj to wszystko. W nagraniu pomagali mi uczniowie z Polskiej Szkoły Sobotniej w Wellingborough im. Pilotów Dywizjonu 303. Pomysł na ten temat podsunęła mi nauczycielka z tej szkoły pani Joanna. Bardzo chciałem wam podziękować za pomysł oraz za udział.
pobierz 11.3 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 7 miesięcy temu
73 - Transformacja systemowa cz. 1
Witam was w 73 odcinku podkastu “Historia Polski dla Dzieci oraz według Dzieci”. Dzisiaj będziemy mówić o transformacji. Czym jest transformacja? Jest to zmiana albo metamorfoza. Np. pewnie wiecie, że gąsienica zmienia się w motyla. Ten proces zamiany nazywa się właśnie transformacją albo metamorfozą. Ludzie też się zmieniają. Ktoś mógł jeść niezdrowe jedzenie i wciąż siedzieć na kanapie, a potem zacząć jeść tylko zdrowe rzeczy i rozpoczął ćwiczenia. Taka osoba też przeszła transformację, którą widać gołym okiem. Bo ktoś kto je niezdrowe rzeczy i się nie rusza wygląda inaczej niż ktoś kto się zdrowo odżywia i np. biega. Tak więc transformacje może przejść gąsienica, która zmienia się w motyla. Taki motyl je zupełnie inne rzeczy niż gąsienica i wygląda zupełnie inaczej. Podobnie jest z kimś kto zaczyna dbać o siebie. Ale czy wiecie, że taką transformację może przejść także cały kraj? Dziś powiemy sobie o transformacji Polski. W czasach komunizmu Polskę nazywano PRL (Polska Rzeczpospolita Ludowa), ale gdy się skończył komunizm Polskę zaczęto nazywać III RP (III Rzeczpospolita). Jak bardzo się zmieniła wtedy Polska? O tym sobie właśnie dziś powiemy. Ale najpierw mam do was takie pytanie. PRL zmienił się w III RP. Ale dlaczego III RP? Czy wiecie coś może o I RP albo II RP? Inaczej mówiąc czy wiecie coś o I Rzeczypospolitej, albo o II Rzeczypospolitej? Polska przed zaborami, w czasach gdy rządzili w niej królowie to właśnie I Rzeczpospolita, albo krócej I RP. Później w czasach zaborów nie było Polski przez 123 lata. Gdy w 1918 roku Polska powstała na nowo nazywano ją II Rzeczpospolitą, albo krótko II RP. Później przyszła wojna, a po wojnie komuniści zrobili w Polsce PRL, czyli Polską Rzeczpospolitą Ludową. Gdy się skończył PRL powstała III RP, która trwa do dzisiaj. Teraz powiedzmy sobie o tej zmianie. Taka zmiana tego jaki jest dany kraj może być powolna, albo bardzo szybka. Taką szybką zmianę nazywa się rewolucją. Niestety podczas takiej szybkiej zmiany, czyli rewolucji ginie bardzo dużo ludzi. Z kolei taka powolna zmiana jest wolna i może trwać bardzo długo. Nawet całe lata. Gdybyście wy żyli w tamtych czasach to wolelibyście zrobić szybką zmianę podczas której zginęłoby wielu ludzi czy taką wolną, która trwałaby wiele lat? Jak się żyło w czasach gdy w Polsce był komunizm? W czasach gdy w Polsce rządzili komuniści rządzili oni także w sąsiednich krajach. Komuniści byli dookoła Polski. Byli oni w Rosji, byli w Niemczech, byli także w Czechosłowacji. W tamtych czasach Niemcy byli podzieleni na dwa państwa i to, które graniczyło z Polską było komunistyczne. W tamtych czasach Czechy i Słowacja to było jedno państwo, które się nazywało Czechosłowacja. To państwo też było komunistyczne. Inne państwa takie jak np. Węgry też były komunistyczne. Ludzie nie chcieli rządów komunistów. Np. w Polsce w Poznaniu w 1956 ludzie zbuntowali się. Tego samego roku ludzie zbuntowali się też na Węgrzech. Niestety komuniści mieli wojsko i milicję. 12 lat później w 1968 roku Czechosłowacja chciała zmienić swój ustrój. Niestety okoliczne kraje, w tym Polska napadły na Czechosłowację i ponownie wprowadziły komunizm. Jak widzicie ludzie chcieli wprowadzić szybką zmianę, ale nikomu się nie udało. Ale jak wprowadzić wolną zmianę? Czy słyszeliście kiedyś o biernym oporze albo o obywatelskim nieposłuszeństwie? Bierny opór polega na tym, że ludzie sprzeciwiają się władzy, ale robią to bez przemocy. Taką metodę stosował Gandhi w Indiach, Mandela w RPA albo Martin Luther King w USA. Murzyni w USA maszerowali z transparentami, ale sami nie atakowali policji, nawet wtedy gdy policja atakowała ich. W ten sposób doprowadzili do zmian. Wcześniej czarni nie mogli chodzić do pewnych sklepów czy szkół. Gdy jednak wraz z Kingiem protestowali bez przemocy czyli używali biernego oporu udało im się przekonać innych, że trzeba znieść te rasistowskie prawa. W Polsce ten sposób postanowił zastosować Lech Wałęsa. Wiele osób się z nim nie zgadzało, oni chcieli wprowadzić szybką zmianę. Wałęsa jednak twierdził, że trzeba się sprzeciwiać władzy, ale nigdy nie używać przemocy. Tak więc Wałęsa i Solidarność strajkowali, ale nigdy nie atakowali milicji. Doszło do takiego momentu, że w Polsce strajkowało tyle ludzi, że komuniści nie mogli już rządzić. Pamiętacie jednak co się stało w Czechosłowacji w 1968 roku? Ludzie w tym kraju chcieli wprowadzić zmianę, ale okoliczne kraje ich napadły. Teraz Polska chciała zmiany, ale czy nie napadną jej sąsiednie kraje, czyli czy na Polskę nie napadną komunistyczne Niemcy, Czechosłowacja i Rosja? Generał Jaruzelski twierdził, że to było mniejsze zło. Chodziło mu o to, że wybrał zrobienie stanu wojennego, co było złe, aby nie zdarzyło się coś gorszego czyli napaść innych państw. A co wy myślicie o tym? Czy lepiej jest zrobić coś złego, aby nie zdarzyło się coś jeszcze gorszego? Komuniści z generałem Jaruzelskim postanowili wprowadzić stan wojenny. Zamknęli oni wszystkich strajkujących, w tym przywódców Solidarności takich jak Wałęsa. Jaruzelski tłumaczył, że woli sam zaprowadzić porządek, bo boi się, że jak tego nie zrobi to inne kraje komunistyczne na nas napadną. Jaruzelski jednak wiedział, że Solidarność ma wielką siłę i postanowił się z nią dogadać. O tym jednak powiemy sobie za tydzień. Co jednak zapamiętaliście z dzisiejszej lekcji? Dlaczego były 3 Rzeczypospolite? Dlaczego były 3 RP? Pierwsza RP była w czasach królów. Potem były rozbiory. Po nich powstała II RP. Potem wybuchła II wojna światowa, w Polsce rządzili wtedy Niemcy. Po wojnie przyszli komuniści i Związek Radziecki. Tak więc III RP powstała dopiero gdzieś w 1989 roku. Czy pamiętacie co to jest bierny opór i kto go stosował w przeszłości? Bierny opór to jest sprzeciwianie się władzy, ale bez użycia przemocy. Za tego, który to wymyślił uznaje się Gandhiego w Indiach. Ale tą metodę stosował też Martin Luther King w USA gdy walczył o prawa dla Murzynów. W Polsce stosował to Wałęsa i Solidarność. Jak generał Jaruzelski tłumaczył dlaczego zrobił stan wojenny? Jaruzelski mówił, że gdyby nie zrobił stanu wojennego to inne kraje napadłyby na Polskę. Jaruzelski tłumaczył, że to było mniejsze zło. Bierny opór doprowadził do tego, że komuniści widzieli swoją przegraną postanowili dać trochę władzy Solidarności. Co z tego wynikło usłyszycie w następnej audycji.
pobierz 12.6 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 7 miesięcy temu
72 - Irena Sendlerowa
Dzisiaj będziemy mówić o bardzo odważnej kobiecie, która uratowała tysiące dzieci. Będziemy mówić o czasach II wojny światowej, czyli okresie od 1939 roku do 1945. Polska się bardzo zmieniła podczas tych 6 lat wojny. Np. przed wojną do Polski należały takie miasta jak Lwów i Wilno. Po wojnie te miasta nie należą już do Polski. Z kolei przed wojną Wrocław i Szczecin należały do Niemiec, a po wojnie te miasta należą już do Polski. Tak więc zmieniło się miejsce, gdzie leży Polska. Można powiedzieć, że Polska przesunęła się w lewo czyli na zachód. Polacy stracili Wilno i Lwów, ale dostali za to Wrocław i Szczecin. Jednak zmieniła się nie tylko mapa Polski. Przed wojną w Polsce było tylko około 60% Polaków. Czy wiecie co to znaczy 60%? Oznacza to, że na ulicy gdy szło 10 osób, to tylko 6 z nich było Polakami, a pozostałe 4 to byli albo Żydzi, albo Ukraińcy, albo jeszcze ktoś inny. Dzisiaj w Polsce mieszkają prawie sami Polacy. Dzisiaj w Polsce jest około 90% Polaków. To oznacza, że gdy na ulicy idzie 10 osób, to 9 z nich to są Polacy. Co się stało z tymi innymi narodami? W tej audycji będziemy mówić głównie o Żydach. Przed wojną było ich prawie 10%, czyli na te dziesięć osób na ulicy jedna była Żydem. Teraz jest ich o wiele mniej. Ale dlaczego? 1 września 1939 roku na Polskę napadli Niemcy. Hitler, który dowodził niemieckim wojskiem nienawidził Polaków, ale jeszcze bardziej nienawidził Żydów. Rozkazał, żeby w każdym większym mieście zbudować getto. Ale co to jest getto? Getto to była oddzielona murem część miasta. Getto warszawskie, czyli dzielnica żydowska powstało 2 października 1940. Wszyscy Żydzi musieli zamieszkać w tej części miasta, a Polacy mieli się z tej części wyprowadzić. Podczas wojny ludzie mieli bardzo mało jedzenia, ale w getcie jedzenia było jeszcze mniej. Wielu Polaków starało się pomóc Żydom zamkniętym w Getcie. Jedną z takich osób była Irena Sendlerowa. Kim ona była? Irena Sendlerowa była jedynaczką. Jej ojciec był lekarzem. Mógł zarobić dużo pieniędzy lecząc bogatych ludzi, ale on wolał pomagać biednym, którzy mieli mało pieniędzy, albo nawet wcale. Leczył zarówno Polaków jak i Żydów. Irena od dzieci żydowskich nauczyła się ich języka - języka jidysz. Niestety jej ojciec zmarł, zaraził się tyfusem od ludzi, którym pomagał. Irena wraz z mamą przeprowadziła się do Warszawy. Tam studiowała polonistykę. Podczas studiów poznała Janusza Korczaka. Prowadził on sierociniec dla dzieci żydowskich. Może czytaliście jakąś książkę, którą napisał Janusz Korczak. Napisał on między innymi: “Bankructwo małego Dżeka”, “Kajtuś czarodziej” czy najbardziej znaną “Król Maciuś Pierwszy”. Gdy wybuchła wojna Janusz Korczak, który był Żydem oraz jego dzieci znalazły się w getcie. Co zrobiła Irena? Irena Sendlerowa zaczęła im pomagać. Pomagała nie tylko Korczakowi i jego sierotom, ale wszystkim, którym mogła w Getcie. Niemcy tego zabraniali, a więc ona załatwiła dla siebie i koleżanki dokumenty, które pozwalały im wchodzić do getta. Irena Sendlerowa nosiła tam żywność, odzież, pieniądze i lekarstwa,między innymi ok. 1000 porcji szczepionki na tyfus. W tym czasie zaczęła też pomagać dzieciom. Ale jak mogła pomóc zamkniętym dzieciom? Irena Sendlerowa brała żydowskie dzieci, które nie miały rodziców. Potem załatwiała im dokumenty, że są one Polakami i przenosiła je do polskich sierocińców. Dzieci w getcie miały bardzo mało jedzenia, ale stało się coś jeszcze gorszego. Niemcy postanowili wywieźć Żydów do obozów zagłady. Czy słyszeliście kiedyś o takich obozach? W sierpniu 1942 roku Irena Sendlerowa widziała jak Niemcy kazali dzieciom z sierocińca Janusza Korczaka pojechać do takiego obozu zagłady. Korczak postanowił, że nie zostawi swoich dzieci i poszedł z nimi na miejsce wywózki. Irena stała wtedy na ulicy i widziała jak szedł. Najmłodsze dziecko trzymał na ręku, a drugie maleństwo prowadził za rękę. Irena to widziała, ale nie mogła nic zrobić. Postanowiła wtedy, że uratuje tyle żydowskich dzieci ile będzie mogła. Ale to nie było łatwe. Każdego Polaka, którego złapano na pomaganiu Żydom od razu zabijano. Czy Irena mogła sama pomóc tylu dzieciom, które były w Getcie? Tego samego roku, kiedy Niemcy wywieźli Korczaka i jego sieroty powstała organizacja Żegota. Organizacja ta powstała aby pomagać Żydom. Irena, która już wcześniej uratowała wiele dzieci sama teraz zaczęła pracować w tej organizacji. Została kierownikiem dziecięcego referatur Żegoty. Czyli kierowała pomaganiem dzieciom. Ale jak im pomagała? Irena załatwiała fałszywe dokumenty i potem wywożono te dzieci z getta. Ale te dzieci wcale nie chciały opuszczać swoich rodziców. Co więc musiała zrobić Irena? Te dzieci były malutkie i nie wiedziały, że Irena chce im pomóc dlatego czasami trzeba było dać takim dzieciom tabletki usypiające, a potem wywieźć je w kartonikach czy workach. Ale co by się stało, gdyby te żydowskie dzieci powiedziały komuś jak się naprawdę nazywają? Niemcy oferowali nagrody za złapanie ukrywających się Żydów. Tak więc takie dziecko nie mogło nikomu powiedzieć jak się naprawdę nazywa. Irena zapisała jednak ich prawdziwe nazwiska i ukryła je w dwóch butelkach, które zakopała. Dzięki temu te dzieci mogły po wojnie poszukać swoich prawdziwych rodziców. To co robiła Irena Sendlerowa było bardzo niebezpieczne. Za pomaganie Żydom groziła kara śmierci. Niemcy złapali pewną panią i torturowali ją aby wydała inne osoby. Ta pani wydała Irenę i 21 października 1943 roku po Irenę Sendlerową przyszło Gestapo czyli taka niemiecka policja. Gestapo torturowali też Irenę, ale ona była dzielna i nikogo nie zdradziła. Ani tych, co jej pomagali ani też tych dzieci, które uratowała. Czy Irena zginęła w tym więzieniu? Jeden z niemieckich żołnierzy zgodził się uwolnić po cichu Irenę, ale chciał za to dużo pieniędzy. Jej współpracownicy zapłacili mu i Irena mogła wyjść z Gestapo. Musiała jednak zmienić nazwisko. Nie przestała jednak pomagać dzieciom żydowskim. Uratowała wraz ze swoimi ludźmi około 2.500 dzieci. Później podczas powstania warszawskiego była sanitariuszką, a po wojnie pracowała w opiece społecznej i dalej pomagała między innymi także dzieciom. W ramach podziękowania otrzymała od Żydów tytuł Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata. Żydzi dawali taki tytuł wszystkim tym, którzy ratowali Żydów podczas II wojny światowej. Na medalu, który dostają takie osoby jest napisane: “„Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”. Irena oczywiście nie była jedynym Polakiem, który otrzymał ten tytuł. Prawie 7000 Polaków dostało ten tytuł i medal. W Holandii taki medal dostało prawie 6000, a we Francji ponad 5000. W Polsce było jednak najwięcej osób, które pomagały Żydom, bo prawie 7000. Dzisiaj wiele osób nie lubi ludzi z innych narodów czy ras. Tacy ludzie przypominają Hitlera i jego żołnierzy, którzy też nienawidzili ludzi z innych ras i narodów. Na szczęście dalej jest dużo takich ludzi jak Irena Sendlerowa, która z narażeniem życia ratowała Żydów. To był trudny temat. Niestety historia opowiada też o takich strasznych czasach jak II wojna światowa. Na szczęście było wtedy wielu dobrych ludzi. Na dzisiaj to już wszystko, do usłyszenia w następnym odcinku. 1 września 1939 roku - Niemcy atakują Polskę i rozpoczyna się II wojna światowa 15 października 1941 - Niemcy wydali zarządzenie, że każdy Żyd, który opuści Getto będzie ukarany śmiercią. Zabity też będzie każdy Polak, który będzie ukrywał lub w jakikolwiek sposób pomagał Żydom. W grudniu 1941 roku Niemcy zaczęli wywozić Żydów do obozów zagłady sierpniu 1942 Irena Sendlerowa była świadkiem pochodu dzieci i Janusza Korczaka na Umschlagplatz Rok później w 1942 powstała Żegota - organizacja do ratowania Żydów, ale wielu ludzi w tym Irena Sendlerowa pomagało ukrywać Żydów. We wrześniu 1943 Irena Sendlerowa została kierownikiem dziecięcego referatur Żegoty - głównie zajmowała się pomaganiem dzieciom. 21 października 1943 roku - Gestapo aresztuje Irenę Sendlerową. Podczas rewizji nie znaleźli kartoteki ukrytych dzieci. 13 listopada 1943 - Żegota dała wysoką łapówkę jednemu z Gestapowców i Irena została wypuszczona z siedziby Gestapo. Później używała fałszywego nazwiska: Klara Dąbrowska, ale dalej pomagała 1 sierpnia 1944 wybuchło powstanie warszawskie. Przed jego wybuchem Irena zakopała kartotekę dzieci w dwóch butelkach. Podczas powstania była pielęgniarką. Do Getta wjeżdżał samochód ze środkami czystości, a wyjeżdżał z dziećmi ukrytymi w skrzynkach, kartonach czy workach. Inne dzieci ukrywano w kartonach wcześnie rano w tramwaju. Te dzieci dostawały fałszywe dokumenty i fałszywe nazwiska. Ich prawdziwe dane Sendlerowa ukryła w dwóch butelkach. Po wojnie te dzieci mogły poszukać swoich rodzin.
pobierz 14.3 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 8 miesięcy temu
71 - Bismarck kontra Piorun
26 maja 1941 roku do olbrzymiego niemieckiego statku podpłynął malutki polski stateczek. Ten olbrzym dwa dni wcześniej pokonał dwa największe brytyjskie statki. Jednego zatopił, a drugi musiał uciekać. Teraz atakuje go malutki stateczek. Tak właśnie wyglądało starcie niemieckiego Bismarcka z polskim Piorunem. Jak do tego doszło? Podczas II wojny światowej Hitler kazał zbudować olbrzymi statek, który nazwano Bismarck. Ten typ statku nazywa się pancernikiem. Kim był człowiek od którego nazwiska nazwano ten pancernik? Kim był Bismark? Bismarck był tak jak Hitler kanclerzem Niemiec. Kanclerz to ktoś jak premier czy prezydent. W Niemczech do dzisiaj rządzą właśnie Kanclerze. Być może wiecie, że dzisiaj kanclerzem Niemiec jest Angela Merkel. Gdy jednak Bismarck został kanclerzem nie było jeszcze Niemiec. Wtedy nie było takiego państwa. Niemcy byli podzieleni na wiele państw np. Prusy czy Saksonia. Bismarck był kanclerzem Prus. Doprowadził on do wojny z Francją. Pokonał Francję i w Wersalu pod Paryżem doprowadził do zjednoczenia państw Niemieckich. 18 stycznia 1871 w Wersalu powołano do istnienia Cesarstwo Niemieckie, w którego skład weszły państwa niemieckie oraz terytorium, które Bismarck zabrał Francji. Jak pewnie pamiętacie Polski wtedy nie było. Bismarck, który wtedy rządził prowadził akcję germanizacji czyli zmuszał Polaków do tego aby mówili tylko po niemiecku. Jak pewnie się domyślacie Polacy nie lubili Bismarcka, nie lubili go też Francuzi, ale Niemcy bardzo go lubili. Tak więc gdy wybuchła II wojna światowa nazwali swój największy pancernik Bismarckiem. Ten olbrzymi statek pływał po Atlantyku i nikt nie mógł go pokonać. 24 maja 1941 roku pancernik Bismarck oraz krążownik “Prinz Eugen” walczyly z dwoma brytyjskimi statkami, z krążownikiem “Hood”, który był największym brytyjskim statkiem oraz nowoczesnym pancernikiem “Prince of Wales”. Niemcy zatopili Hooda, a Prince of Wales też został trafiony, wypuścił więc mnóstwo dymu i wycofał się pod tą osłoną. Brytyjczycy potrzebowali czasu. Musieli ściągnąć więcej statków i samolotów, aby pokonać Bismarcka. Kto mógłby go zatrzymać? Niedaleko był polski niszczyciel ORP Piorun. Nie mógł on pokonać Bismarcka, bo wystrzały Pioruna odbijały się od pancerza Bismarcka, ale zadaniem Pioruna nie było pokonanie niemieckiego pancernika, ale związanie go walką. Co to znaczy? Związać walką to sprawić, że wróg straci czas. Piorun związał walką Bismarcka, który przez godzinę próbował trafić polskiego niszczyciela. Dzięki temu brytyjskie statki mogły podpłynąć z drugiej strony i zaatakować Bismarcka, który koncentrował się na polskim ORP Piorun. Polski statek starał się unikać salw z Bismarcka, które spadały po lewej i prawej stronie Pioruna. Polscy marynarze wciąż zmieniali kurs, ale nie przestawali atakować Bismarcka nawet wtedy gdy przybyły brytyjskie okręty oraz samoloty. Bismarck został zatopiony przez brytyjskie okręty następnego dnia. Piorun nie mógł już tego zobaczyć, bo miał mało paliwa i musiał wrócić do bazy. Jednak po drodze walczył jeszcze z niemieckimi samolotami, walczył z Luftwaffe, które przybyło na pomoc Bismarckowi. Polacy wyszli bez szwanku także z tego starci i wrócili do bazy. Później zostali za odwagę nagrodzeni przez brytyjskiego monarchę Jerzego VI. Jerzy VI (po angielsku George VI) to tata obecnej królowej Elżbiety II. Być może słyszeliście o tym królu, który się jąkał. My jednak wróćmy do Pioruna. Walka z Bismarckiem nie była końcem jego kariery. Polacy na Piorunie przepłynęli 218 tys. mil morskich, ochraniali konwoje, brali udział w bitwach morskich i robili wiele innych rzeczy. Jednak najbardziej wszyscy pamiętają co Piorun zrobił 26 maja 1941 roku. Co zapamiętaliście? Niemcy nazwali swój największy pancernik Bismarckiem. Ten człowiek, Bismarck, był niemieckim kanclerzem w czasie zaborów. To właśnie on zjednoczył Niemcy, ale Polacy pamiętają go z powodu germanizacji, czyli próby zmuszenia Polaków, aby mówili tylko po niemiecku. Hitler tak właśnie kazał nazwać swój największy statek. Polacy nie lubili Bismarcka, nie lubili też Hitlera dlatego chętnie wzięli udział w tej walce. Bismarck był 24 razy większy od Pioruna. Pociski Bismarcka były 60 razy większe od pocisków Pioruna. Jeden celny strzał Bismarcka mógł zatopić polski statek. Bismarck nie trafił jednak ani razu, choć dwa dni wcześniej pokonał dwa brytyjskie statki. Piorun trafił wielokrotnie Bismarcka, ale nie potrafił przebić grubego pancerza. Jednak zadaniem Pioruna nie było pokonanie Bismarcka, ale związanie go walką, aby Bismarck nie uciekł. Na dzisiaj to wszystko. Dziękuję wam za wysłuchanie. Zapraszam do naszej grupy na facebooku. Zapraszam na naszą stronę. Jeżeli chcielibyście wesprzeć ten podkast to zapraszam także na naszą stronę na patronite. Wszystkie linki będą w notatkach. Teraz się już z wami żegnam, do usłyszenia w następnym odcinku. [link] [link] [link]
pobierz 10.2 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 8 miesięcy temu
70 - Literatura polska
W poprzednim odcinku mówiliśmy o przygodach pewnej łacińskiej książki. Bywa ona nazywana Kodeksem Gertrudy. Gertruda była córką Mieszka II i Rychezy oraz siostrą Kazimierza Odnowiciela. Gdy wyszła za mąż dostała od matki Psałterz po łacinie. Psałterz to część Pisma Świętego. Ta część nazywa się też Księgą Psalmów. Gerturda została żoną księcia rosyjskiego. Za jej życia do Psałterza dodano wiele kartek z pismem i rysunkami. Jednak wszystko było napisane po łacinie. Wyobraźcie sobie jak to było nie mieć ani jednej książki po polsku. Aby móc czytać w tamtych czasach, czyli w średniowieczu trzeba było znać łacinę. Niektórzy ludzie też chcieli czytać Biblię, ale nie znali łaciny. Dla nich przetłumaczono na polski fragmenty Biblii. Ponownie była to Księga Psalmów, którą nazywa się też Psałterzem. Takim najstarszym przykładem był Psałterz św. Kingi. Kinga była królewną z Węgier, która wyszła za mąż za polskiego księcia Bolesława V Wstydliwego. Oni obiecali żyć w celibacie. Co to znaczy celibat? Bolesław V Wstydliwy i Kinga byli małżeństwem, ale nie spali w małżeńskim łożu. Każde z nich miało osobne łóżko. Dlatego, że żyli w celibacie nie mieli dzieci i Bolesław Wstydliwy był ostatnim ze swojego rodu. Jako syna zaadoptował on Leszka Czarnego. Nas jednak interesuje dzisiaj Psałterz Kingi. Nie przetrwał on do naszych czasów, ale niektóre dokumenty wspominają, że Kinga i jej towarzyszki śpiewały Psalmy po polsku. Później swój Psałterz miała też Jadwiga. Mówiliśmy o niej w odcinku 63. Czy coś o niej pamiętacie? A może wiecie w ilu językach mówiła Jadwiga? Jak może pamiętacie Jadwiga była królem Polski i wyszła za mąż za Władysława Jagiełłę. Psałterz Jadwigi był tłumaczeniem księgi Psalmów na Polski. Jest też nazywany Psałterzem floriańskim. Jadwiga znała wiele języków i może dlatego jej Psałterz jest nie tylko po polsku, ale jeszcze po łacinie i po niemiecku. Psałterz Jadwigi był trójjęzyczny. Ostatni psałterz o którym sobie dzisiaj powiemy to psałterz Kochanowskiego. Jan Kochanowski był poetą. Też przetłumaczył Psalmy na język Polski. Posłuchajcie fragmentu: Szczęśliwy, który nie był miedzy złymi w radzie Ani stóp swoich torem grzesznych ludzi kładzie Ani siadł na stolicy, gdzie tacy siadają, Co się z nauki zdrowej radzi naśmiewają; Może jednak zapytacie czy w tamtych czasach ludzie czytali tylko Biblię? Mówiliśmy przecież o trzech Psałterzach czyli jednej księdze z Biblii. Czy ludzie wtedy nie czytali niczego innego? Tak właśnie było. W średniowieczu ludzie czytali tylko teksty religijne. Było też trochę książek o nauce i o rycerzach, ale głównie czytano Biblię. I właśnie dla tego zarówno Kinga jak i Jadwiga miały swoje psałterze, a nie miały innych książek. To jednak się zmieniło w czasach Kochanowskiego. On wprawdzie też przetłumaczył księgę Psalmów, ale pisał też o rzeczach niezwiązanych z religią. Napisał np. wiersze o swojej córce, która umarła. W tych wierszach nazywanych trenami pisze jak mu smutno. Posłuchajcie fragmentu: Tren VII Nieszczesne ochędóstwo, żałosne ubiory Mojej namilszej cory, Po co me smutne oczy za sobą ciągniecie? Żalu mi przydajecie. Już ona członeczków swych wami nie odzieje, Nie masz, nie masz nadzieje. O czy mówi ten wiersz? O czym mówi ten tren? O czym dzisiaj mówiliśmy? Co zapamiętaliście? W czasach Kingi i Jadwigi ludzie mieli głównie księgi religijne np. właśnie Psałterze, ale w czasach Kochanowskiego zaczęto też pisać o innych rzeczach. I właśnie od czasów Kochanowskiego ludzie zaczęli pisać dużo po polsku i to nie tylko o religii, ale także o innych rzeczach. Z tego powodu niektórzy nazywają Kochanowskiego ojcem polskiej literatury. Na dzisiaj to wszystko. W następnym odcinku opowiem wam o bitwie morskiej, w której polski statek był 24 razy mniejszy od niemieckiego okrętu, a mimo to odważnie walczył. Ale o tym w następnym odcinku, do usłyszenia.
pobierz 12.7 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 9 miesięcy temu
69 - Łacina
Jakiego języka używał Mieszko I i Bolesław Chrobry? W jakim języku spisywano wtedy wszystkie dokumenty? Czy słyszeliście kiedyś o starożytnym cesarstwie rzymskim. Było to ogromne państwo rządzące połową Europy oraz kawałkiem Azji i Afryki. Rządzili w nim cesarze rzymscy. Czy znacie imię jakiegoś cesarza rzymskiego? W Anglii jest mur Hadriana. Ten mur oddziela Anglię od Szkocji. Kazał go zbudować cesarz Hadrian. A czy wiecie w jakim języku mówili Rzymianie? Rzym leży we Włoszech, tak więc można by pomyśleć, że Rzymianie mówili po włosku. Ale tak nie jest. Może więc mówili po rzymsku? To też nie jest język starożytnych Rzymian. Oni mówili po łacinie albo w języku łacińskim. Okolice Rzymu nazywają się Lacjum i właśnie tam powstał język łaciński albo łacina. Ale co ma wspólnego historia Polski z językiem starożytnych Rzymian? Cesarstwo rzymskie istniało przez pięć wieków. Ono upadło, ale ludzie dalej mówili po łacinie. Z łaciny powstały takie języki jak: włoski, francuski, hiszpański, portugalski oraz rumuński. Co jednak ważniejsze naukowcy, lekarze oraz historycy wszystko zapisywali po łacinie. Gdy do Polski przybył pierwszy historyk czyli Gall Anonim zapisał on historię Polski. Ale w jakim języku zapisał? Po łacinie. Gall Anonim pytał starych ludzi o to co się wydarzyło wcześniej. Oni opowiadali mu po polsku, a on zapisywał to po łacinie. Wyobraźcie sobie, że ktoś wam opowiada jakąś historię po polsku, a wy musicie ją zapisać po angielsku. Tak właśnie robili wtedy historycy np. Gall Anonim słuchali ludzi, który opowiadali po polsku, ale potem Gall musiał to przetłumaczyć na łacinę i zapisać w tym języku. Aby zrozumieć jak się wtedy żyło posłuchajcie o przygodach pewnej książki. Jeszcze w czasach cesarstwa rzymskiego pewien duchowny - Hieronim przetłumaczył Biblię na łacinę. Jego tłumaczenie nazywa się wulgatą. Później cesarstwo rzymskie upadło, ale ludzie dalej czytali Biblię w tłumaczeniu Hieronima. Czytali Biblię po łacinie. Czytali Wulgatę. 500 lat po upadku cesarstwa pewien arcybiskup chciał mieć własną Biblię, ale książki były wtedy bardzo drogie. Zamówił więc nie całą Biblię, ale tylko księgę Psalmów czyli tz. Psałterz. Ludzie, którzy robili dla niego ten psałterz zebrali 233 skóry zwierzęce. Wyprostowali je, a potem na nich przepisali tekst Psalmów po łacinie. Oprócz tekstu dodali wiele rysunków. Gdy arcybiskup zmarł Psałterz dostała jako prezent ślubny Rycheza, która w 1013 roku została żoną Mieszka II. Rycheza była królową Polski. Przywiozła ze sobą z Niemiec ten Psałterz. Rycheza kilkoro dzieci. Wy pewnie pamiętacie jej syna Kazimierza Odnowiciela. My jednak zajmiemy się dzisiaj jej córka Gertrudą Mieszkówną. Gertruda została żoną księcia rosyjskiego Izasława. Czy wiecie co dostała w prezencie ślubnym. Właśnie ten Psałterz, który nazywa się też kodeksem Gertrudy właśnie od imienia córki Mieszka II i Rychezy. Tak więc ten Psałterz powstał w Niemczech, potem z Rychezą przyjechał do Polski, stamtąd wraz z Gertrudą pojechał do Rosji. Tam pozosta jakiś czas. Później jednak wnuczka Gertrudy wyszła za mąż za Bolesława III Krzywoustego. Zbysława kijowska czyli wnuczka Gertrudy, a prawnuczka Rychezy przyjechała do Polski, aby wziąć ślub z Bolesławem Krzywoustym. Jako prezent ślubny dostała oczywiście ten Psałterz, który wtedy już zwano kodeksem Gertrudy. Ale jak to się stało, że ta sama książka była czytana najpierw w Niemczech, potem w Polsce, potem w Rosji, a na koniec wróciła do Polski? We wszystkich tych krajach ludzie, którzy umieli czytać - umieli czytać po łacinie. Był to w średniowieczu międzynarodowy język, w którym rozmawiano na dworach i pisano wszystkie książki. Jeszcze Mikołaj Kopernik pisał swoje dzieła po łacinie. Podobnie Newton w Anglii. Co pamiętacie o Kodeksie Gertrudy? Czy pamiętacie, gdzie ta książka została napisana i do jakich krajów pojechała? Napisana była w Niemczech, później pojechała do Polski, później do Rosji, potem wróciła do Polski. Obecnie Kodeks Gertrudy znajduje się we Włoszech. Czyli zawędrował do kraju, w którym powstała łacina. Ten Kodeks nie tylko wędrował, ale też robił się coraz grubszy. Jak pamiętacie dla arcybiskupa przepisano Psałterz na 233 skórach. Gdy ten Psałterz dostała Rycheza był już grubszy o dwie kartki. Później dostała go jej córka Gertruda i wtedy dodano dużo, dużo więcej. Dlatego pewnie nazywa się tą książkę Kodeksem Gertrudy. W czasach Mieszka I i późniejszych, czyli w średniowieczu, bo tak się nazywa ten okres w Polsce ludzie mówili wprawdzie po polsku, ale wszystko zapisywali po łacinie. Jak to więc się stało, że my dzisiaj mówimy i piszemy po polsku? O tym będzie w następnym odcinku.
pobierz 8.9 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 10 miesięcy temu
68 - Dywizjon 303 część 2
W poprzednim odcinku mówiliśmy o tym, że we wrześniu 1939 roku Polscy lotnicy dostali rozkaz wycofania się do Rumunii, gdzie miały na nich czekać samoloty od Anglików i Francuzów. Na tych samolotach mieli wrócić do Polski i walczyć z Luftwaffe czyli niemieckimi samolotami. Niestety Rumunia aresztowała Polaków i chciała ich oddać Hitlerowi. Polacy uciekli więc do Francji. 10 maja 1940 roku Hitler rozpoczął wojnę na froncie zachodnim czyli zaatakował Belgię, Holandię i Luksemburg, a potem także Francję. Polscy lotnicy walczyli z Niemcami w obronie Francji. Francuzi się jednak poddali. Tak jak wcześniej Rumuni Francuzi chcieli aresztować Polaków i oddać ich Hitlerowi. Wtedy Polacy uciekli do Anglii. Jak może pamiętacie w 1940 roku największą armię lądową na świecie miała Francja. Mimo to przegrali z Hitlerem. Z kolei Anglia miała jedną z najmniejszych armii na świecie. Czy Anglia mogła się obronić przed Hitlerem? 10 maja 1940 roku gdy Hitler uderzył na zachód w Wielkiej Brytanii premierem został Winston Churchill. Poprzedni premier Wielkiej Brytanii nazywał się Neville Chamberlain. Appeasment to słowo pochodzące od słowa pokój. Jest to polityka ustępstw. Chamberlain wciąż ustępował Hitlerowi. Oddał mu Nadrenię, później Austrię, a na koniec Czechy. Później patrzył jak Hitler podbija Polskę i nic nie zrobił poza wypowiedzeniem wojny. Gdyby Chamberlain dalej był premierem to prawdopodobnie poddałby się Hitlerowi. Na szczęście dla Polaków w Anglii premierem został Churchill, który chciał walczyć z Hitlerem. 4 czerwca 1940 roku wygłosił przemówienie w brytyjskim parlamencie. Posłuchajcie fragmentu tego przemówienia. We shall fight on the seas and oceans, we shall fight with growing confidence and growing strength in the air, we shall defend our island, whatever the cost may be. We shall fight on the beaches, we shall fight on the landing grounds, we shall fight in the fields and in the streets, we shall fight in the hills; we shall never surrender. Co powiedział premier Churchill? Bić się będziemy na morzach i oceanach, bić się będziemy z coraz większą ufnością i z coraz większą siłą w przestworzach, bronić będziemy naszej Wyspy bez względu na cenę, bić się będziemy na plażach, bić się będziemy na lądowiskach, bić się będziemy na polach i na ulicach, bić się będziemy wśród wzgórz, i nigdy się nie poddamy. Niestety 22 czerwca poddała się Francja. Anglia pozostała ostatnim krajem w Europie, który nie poddał się Hitlerowi. W 1940 roku wszystkie kraje albo były przyjaciółmi Niemców albo zostały przez Niemcy podbite. Włochy, Hiszpania i Rosja były bliskimi przyjaciółmi Hitlera. Niemcy podbiły już Czechy, Polskę, Norwegię, Danię, Holandię, Belgię oraz Francję. Inne kraje nie były podbite, ale we wszystkim słuchały Hitlera. Jedynym krajem, który chciał dalej walczyć była Wielka Brytania. Tam się więc udali wszyscy polscy żołnierze w tym także polscy lotnicy. Hitler chciał zdobyć Anglię, ale najpierw musiał zgromadzić statki oraz pokonać angielskie samoloty. Anglicy mieli bardzo małą armię, ale mieli ogromną flotę czyli mieli dużo statków. Mieli też bardzo dużo samolotów. Hitler wysłał więc swoje samoloty czyli Luftwaffe aby pokonały angielskie samoloty czyli RAF. Kiedy się zaczęła ta bitwa o Anglię? Kiedy się zaczęła bitwa o Wielką Brytanię? Bitwa o Anglię, zwana także bitwą o Wielką Brytanię trwała od 10 lipca do 31 października. Hitler kazał dowódcy Luftwaffe czyli Hermannowi Göringowi bombardować angielskie lotniska i miasta. Niemcy bombardowali Londyn i inne miasta na południu Anglii. W Londynie wtedy mieszkał mały Stephen Hawking (może o nim słyszeliście to sławny fizyk), ale wtedy w 1940 roku był on noworodkiem, czyli dopiero co się urodził. Jak wiele innych dzieci został wysłany na północ aby nie zginął w bombardowanym Londynie. Anglicy mieli wielkie problemy z Luftwaffe czyli niemieckimi samolotami. Dlaczego? Niemieckich pilotów było dużo więcej, mieli też oni o wiele lepsze doświadczenie. Angielscy piloci zwykle uczyli się walczyć w powietrzu około pół roku, ale gdy zaczęła się bitwa o Anglię skrócono ten kurs i wysyłano do walki pilotów, którzy zamiast miesiące uczyli się tylko parę tygodni. Przez to wielu pilotów angielskich ginęło podczas pierwszej walki z Niemcami. Anglicy mogli wyprodukować nowy samolot, ale nie mieli pilotów, którzy mogliby na nich latać. Dlaczego więc nie wzięli Polaków? Nie mogli się z nimi dogadać. Polscy piloci umieli mówić po francusku, ale nie znali angielskiego. Tak więc Anglicy szkolili polskich pilotów, uczyli ich mówić po angielsku, ale nie pozwalali im walczyć. Jak to więc się stało, że Polacy zaczęli w końcu walczyć? 30 sierpnia 1940 roku podczas lotu treningowego jeden z polskich pilotów zauważył niemiecki samolot Messerschmitt Bf 110. Tym pilotem był Ludwik Paszkiewicz. Odłączył się on od formacji treningowej i zestrzelił ten samolot. Dowódca dywizjonu 303 powiedział mu, że nie wolno się odłączać, ale jednocześnie pochwalił go. Wysłał też wiadomość do dowódcy RAFu czyli dowódcy wszystkich angielskich samolotów, że Polacy są już gotowi, bo nawet podczas lotu treningowego zestrzelili Messerschmitta 110. Kiedy więc polscy piloci zaczęli walczyć? Następnego dnia czyli 31 sierpnia 1940 roku polscy piloci już oficjalnie zostali wysłani do walki. Tego dnia 6 pilotów z dywizjonu 303 zestrzeliło 6 niemieckich Messerschmittów 109. Co ważniejsze Polacy nie stracili ani jednego swojego samolotu. Dlaczego? Polacy walczyli w powietrzu inaczej niż Anglicy. Polscy piloci mieli lepszą taktykę. Później angielscy i amerykańscy piloci uczyli się od poliskich pilotów tej taktyki walki w powietrzu. Taktyka walki to sposób walki. Anglicy walczyli w ten sposób, że strzelali z daleka do Niemców i nie trafiali. Polacy za to podlatywali bardzo blisko i strzelali wtedy gdy strzał był pewny. Dzięki tej taktyce Polacy nie tylko zestrzelili więcej samolotów, ale też i sami byli rzadziej zestrzeliwani. Witold Urbanowicz, o którym mówiliśmy w poprzedniej audycji zestrzelił najwięcej samolotów wśród polskich pilotów. Razem polscy piloci w Anglii mieli 126 zestrzeleń przy najmniejszych stratach własnych. Nie zawsze jednak się im udawało. Np. Zdzisław Krasnodębski, polski dowódca dywizjonu 303 został trafiony i miał tak poparzone ręce, że już później nie mógł latać. Najtrudniejszy był dzień bitwy o Anglię nastąpił 15 września 1940 roku. Niemcy wysłali setki samolotów, które pokryły całe niebo. Część z tych samolotów to były bombowce, które bombardowały Anglię, a część to myśliwce. Tego dnia jednak Niemcy przegrali, a najwięcej samolotów Luftwaffe strącili właśnie Polacy. Bitwa o Anglię skończyła się 31 października. Nie znaczy to, że Niemcy przestali atakować Anglię. Dalej wysyłali samoloty i bombardowali miasta. Np. 14 i 15 listopada zniszczyli jedno całe miasto w Anglii - zbombardowali Coventry, które zostało całe zniszczone. Jak byście przano do dzisiaj, aby pokazać jak okropna jest wojna. Gdy zakończyła się bitwa o Anglię Zdzisław Krasnodębski pozostał tam i leczył oparzone ręce, a Witold Urbanowicz pojechał do Stanów Zjednoczonych i potem razem z amerykańskimi pilotami brał udział w wojnie chińsko-japońskiej. W jednej potyczce w powietrzu Urbanowicz walczył sam przeciwko 6 japońskim samolotom i zestrzelił dwa z nich. Ale może się zapytacie dlaczego bitwa o Anglię skończyła się 31 października 1940 roku? Hitler chciał w 1941 roku zaatakować Rosję i potrzebował większość samolotów. Zostawił więc Anglię i swoje siły wysłał na podbój Rosji. Ale o tym powiemy sobie innym razem. Dzisiaj na koniec kilka słów o Polskiej Szkole Sobotniej.
pobierz 12.1 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 10 miesięcy temu
67 - Dywizjon 303 część 1
W odcinku 66 mówiłem o amerykańskich lotnikach, którzy chcieli okazać wdzięczność za pomoc Polaków podczas wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Ponieważ w Ameryce walczyli Kościuszko i Pułaski to ci Amerykanie w Polsce nazwali swoją formację 7 eskadrą myśliwską im. Tadeusza Kościuszki. Krótko mówi się o niej jako Eskadrze Kościuszkowskiej. Eskadra ta składała się z dwóch grup, tą którą dowodził Merian Cooper nazwaną grupą Pułaskiego. Przypomnę może, że jego pra-pradziadek walczył u boku Kazimierza Pułaskiego w USA w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych Ameryki. Odznakę tej eskadry zaprojektował jeden z Amerkanów - Elliot Chess. Tą samą odznakę używał później polski dywizjon 303 w Anglii. Jak ona wyglądała? Tadeusz Kościuszko podczas powstania nosił strój krakowski, w tym czerwoną czapkę, rogatywkę. Właśnie ta czapka jest na odznace Eskadry Kościuszkowskiej oraz Dywizjonu 303. Wraz z Kościuszką do powstania poszli chłopi uzbrojeni w kosy. Dwie takie skrzyżowane kosy też widać na odznace. To polska część odznaki. Dlaczego tam są także gwiazdki i paski? Paski i gwiazdki są wzięte z amerykańskiej flagi. Ktoś jednak powie, że na fladze amerykańskiej jest więcej gwiazdek, a na odznace tylko 13. Gdy jednak Amerykanie walczyli o niepodległość USA i gdy pomagali im Kościuszko i Pułaski to wtedy było właśnie tylko 13 stanów, a więc na fladze Amerykanie mieli wtedy tylko 13 gwiazd. Czym się jednak różni odznaka Eskadry Kościuszkowskiej, w której byli Amerykanie, którzy walczyli w Polsce, od oznaki Dywizjonu 303, w którym walczyli Polacy w Anglii? Te dwie odznaki są prawie identyczne. Różnica polega na tym, że na odznace Dywizjonu 303 w Anglii był numer, czyli liczba 303. Tak więc w Eskadrze Kościuszkowskiej latali Amerykanie. Walczyli oni podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Później jednak musieli wrócić do Ameryki. Jeden z nich Cooper został reżyserem filmowym. Wymyślił historię o gigantycznym gorylu. Film nazywał się King Kong. Cooper reżyserował ten film oraz grał w nim. Grał oczywiście pilota, który walczył z olbrzymią małpą. My jednak wróćmy do Eskadry Kościuszkowskiej. Gdy wyjechali Amerykanie w tej eskadrze służyli Polacy. Zmieniono wtedy parę razy numer eskadry. W czasach gdy byli w niej Amerykanie była to 7 eskadra myśliwska im. Tadeusza Kościuszki. Później została ona 121 eskadrą, a na koniec 111. Jedna rzecz się jednak nie zmieniła. Eskadra cały czas miała imię Kościuszki. Tak więc najłatwiej zapamiętać jej skrótową nazwę czyli Eskadra Kościuszkowska. Co robiła ta eskadra w Polsce? Za czasów gdy byli w niej Amerykanie walczyła w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Później w 1936 roku ta pilnowała granicy rosyjskiej. Doszło wtedy do walki i Witold Urbanowicz zestrzelił rosyjski samolot. W 1938 roku dowódcą tego dywizjonu został Zdzisław Krasnodębski. Dywizjon ten składał się z dwóch eskadr 111 i 112. 111 to Eskadra Kościuszkowska. Czy pamiętacie co się wydarzyło w 1939 roku? 1 września 1939 roku rozpoczęła się II wojna światowa. Zdzisław Krasnodębski pożegnał się tego dnia z żoną i poszedł walczyć. Nie wiedział, że zobaczy się z nią dopiero po 6 latach wojny. Witold Urbanowicz był wtedy nauczycielem w szkole lotniczej w Dęblinie. Uczył latać młodych pilotów. Uczył ich polskiej taktyki walki. Podlatywania bardzo blisko i strzelania dopiero wtedy gdy było pewne zwycięstwo. Eskadra Kościuszkowska stacjonowała na lotnisku Zielonka koło Warszawy. 1 września o 4 rano przyszedł komunikat, że Niemcy zaatakowali Polskę. Eskadra Kościuszkowska wzbiła się w powietrze aby bronić Warszawy. Polskim pilotom udało się zatrzymać pierwsze grupy bombowców lecących na Warszawę. Niestety 7 września kazano im odlecieć w okolice Lublina. Warszawa została bez ochrony polskich samolotów. Gdy piloci dolecieli na nowe lotnisko okazało się, że jest tam bardzo mało paliwa. Nie mogli więc często latać. Później 10 września kazano polecieć im jeszcze dalej na południe. 17 września na Polskę napadła Rosja. Wtedy wydano rozkaz, aby polscy lotnicy udali się do Rumunii. Był to wtedy jedyny przyjazny kraj, z którym Polska graniczyła. Polacy mieli umowę z Rumunią. Polskie wojska miały tam wejść, odpocząć i wrócić do walki w Polsce. Niestety Rumunia zerwała umowę z Polską. Rumunia się wystraszyła Hitlera. Bali się, że jak pomogą Polakom to Hitler zaatakuje ich w następnej kolejności. Rumunia wcześniej zgodziła się, że przylecą tam samoloty z Francji i Anglii dla Polaków. Niestety Rumunia się wystraszyła i nie pozwoliła na wylądowanie tych samolotów dla polskich lotników. A gdy Polacy znaleźli się w Rumunii zostali aresztowani. Rumuni osadzili ich w obozach i mieli przekazać Niemcom. W obozie znaleźli się między innymi Witold Urbanowicz oraz Zdzisław Krasnodębski. Urbanowicz był nauczycielem dla młodych pilotów w szkole lotniczej w Dęblinie, a Krasnodębski był dowódcą Dywizjonu. Teraz obaj byli w obozie w Rumunii. Na szczęście Rumuni nie pilnowali zbyt dobrze Polaków. Wszyscy ludzie z obozu uciekli do portu. Polacy przybyli do Francji pełni nadziei. Gdy 1 września 1939 roku Hitler zaatakował Polskę, to Anglia i Francja wypowiedziały mu wojnę dwa dni później czyli 3 września. Niestety ani Anglicy, ani Francuzi nie zrobili nic więcej. Dlaczego Polacy byli pełni nadziei gdy przybyli do Francji? Na początku II wojny światowej Francuzi mieli największą armię na świecie. Gdy polscy piloci i inni polscy żołnierze przybyli do Francji myśleli, że wspólnie niedługo pokonają Hitlera. Niestety stało się inaczej. 10 maja 1940 roku Hitler uderzył na Belgię, Holandię i Luksemburg, a potem także na Francję. Francuzi uciekli ze swojej stolicy i zajęli ją Niemcy. Później Francuzi się poddali. Dlaczego Francuzi mimo, że mieli tak wielką armię tak szybko się poddali? Francuzom brakowało motywacji. Taką motywację u żołnierzy często nazywa się też morale. Francuzi mieli bardzo słabe morale i nie chcieli walczyć. Polacy pomagali Francuzom walczyć. Ale gdy Francja się poddała chcieli zrobić z Polakami to samo co wcześniej Rumuni. Chcieli zamknąć Polaków do obozów i później przekazać ich Niemcom. Wtedy Polacy uciekli do jedynego kraju w Europie, który pozostał i który postanowił dalej walczyć z Hitlerem. Była to Wielka Brytania czyli Anglia. Ale o bitwie o Anglię i Polakach, którzy pomagali w tej walce powiemy sobie w następnym odcinku. Będziemy wtedy mówić o Dywizjonie 303. Powiemy też sobie co się stało z Witoldem Urbanowiczem i Zdzisławem Krasnodębskim. W nagraniu tego odcinka pomagały mi dwie klasy z Polskiej Szkoły Sobotniej w Wellingborough
pobierz 12.4 MB odcinki RSS iTunes www
opublikowany 11 miesięcy temu
66 - Za naszą i waszą wolność
Powstanie listopadowe było skierowane przeciwko carskiej Rosji. Polacy zbuntowali się i walczyli o swoją niepodległość. Czy jednak wszyscy Rosjanie byli źli? Rosjanie też buntowali się przeciwko tyranii swojego cara. Gdy więc wybuchło powstanie listopadowe Polacy nosili sztandary z napisem: “Za wolność naszą i waszą”. Nosili sztandary z tym napisem nie tylko po polsku, ale także po rosyjsku: “За нашу и вашу свободу”. W ten sposób Polacy pokazywali Rosjanom, że nie chcą walczyć z nimi, ale tylko z tyrania cara. Powstanie listopadowe upadło w 1831 roku, ale to hasło przetrwało. W wersji polskiej i węgierskiej używał go oddział Bema na Węgrzech w 1848. Stało się to hasło jednym z nieoficjalnych polskich mott narodowych. Motto to zdanie, albo cytat. Jednak motto różni się od zwykłych zdań. Motta mają jednak wielki wpływ na ludzi. Ludzie zapamiętują te słowa, często je powtarzają i żyją według nich. Takim mottem dla Polaków były właśnie słowa “za wolność naszą i waszą”. W ich myśl Polacy walczyli o swoją wolność, ale gdy nie udało się jej odzyskać pomagali innym walczyć o ich wolność. Józef Bem walczył o wolność Węgier, a Pułaski i Kościuszko o wolność Stanów Zjednoczonych. Ktoś jednak powie, że to jest głupie, że to się nie opłaca. Dlaczego ktoś miałby narażać swoje życie aby walczyć o cudzą wolność? Np. Kazimierz Pułaski zmarł z powodu ran odniesionych podczas bitwy pod Savannah gdy walczył o niepodległość Ameryki. Czy jego śmierć była daremna? Jego pomoc na pewno przydała się Amerykanom. Pułaski osłaniał wiele odwrotów Washingtona czym wielokrotnie uratował mu życie. Czy nie byłoby jednak lepiej gdyby Pułaski oszczędził swoje życie i czekał na kolejne polskie powstanie? Tak mogłoby się wydawać, że każdy powinien zająć się swoimi sprawami. Że każdy kraj powinien sam walczyć o swoją niepodległość. Zastanówmy się jednak co się dzieje, gdy ktoś pomaga drugiemu, gdy jeden kraj pomaga innemu krajowi. Wyobraźmy sobie dwóch ludzi, którzy wprowadzili się do sąsiednich domów. Są sobie obcy i obojętni. Może jeden ma psa, który kiedyś osikał samochód drugiego. Ten ma o to pretensje i raczej nie lubi tego z psem. Co się jednak stanie gdy wybuchnie pożar i sąsiad przybiegnie na pomoc? Wszystko zostanie wybaczone, prawdopodobnie zostaną przyjaciółmi. A gdyby kiedyś pożar wybuchł w drugim domu sąsiad na pewno pomoże. Podobnie jest z krajami. Leżą obok siebie i często są obojętne albo wręcz wrogie wobec siebie. Gdy jednak jeden kraj pomoże drugiemu. Ludzie, którzy otrzymali tą pomoc nabierają takich ciepłych uczuć i zaczynają zupełnie inaczej myśleć o tych, którzy pomogli. Tak było z Polakami. Nikt im nie pomógł podczas powstania listopadowego. Co jednak zrobili Polacy? Pomagali Węgrom, pomagali Amerykanom i jeszcze w wielu innych miejscach na świecie. Czy to coś zmieniło? Tak, wielu obcokrajowców zaczęło pomagać Polakom. Np. Kazimierz Pułaski walczył wraz ze swoim przyjacielem Johnem Cooperem. Gdy zginął Cooper opowiadał swoim dzieciom o tym dzielnym Polaku. Jego prawnuk Merian C. Cooper przybył do Polski jako ochotnik i błagał Piłsudskiego, aby mógł walczyć. Wraz z nim przybyło 20 innych Amerykanów, którzy walczyli w 7 eskadrze myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki. To oni powstrzymali konną armię Budionnego przed zdobyciem Lwowa w 1920. Tak więc polska pomoc podczas wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych zaowocowała amerykańską pomocą podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Czego się z tego uczymy? Gdy stanie ci się wam coś złego moglibyście usiąść i płakać. Wielu ludzi tak robi. Użalają się nad sobą. Tak samo mogli zrobić Kościuszko, Pułaski i Bem. mogli usiąść i rozpaczać, że nie ma Polski. Czy oni tak zrobili? Nie. Zauważyli, że na świecie są także inne narody, które mają problemy i zamiast myśleć o sobie i o tym jak źle im jest postanowili pomóc. Tak samo i wy gdy spotka was coś złego możecie zamiast myśleć o tym jak wam jest źle, możecie się rozejrzeć i zobaczyć czy nie trzeba komuś pomóc. Gdyby wszyscy ludzie myśleli tylko o sobie i o swoich problemach to nikt by nikomu nie pomagał. Gdy jednak jedna osoba pomoże drugiej. To tamta osoba czuje się zobowiązana aby też pomóc. Jeżeli ty komuś pomożesz to taki dobry uczynek kiedyś wróci do ciebie. Tak więc i ty możesz być jak Kościuszko, Pułaski i Bem. Wystarczy tylko spostrzegawczość oraz chęć aby pomóc.
pobierz 7.0 MB odcinki RSS iTunes www
Starsze
»
miodek